Notatki, impresje, a może grafomania?


Trzy napisane w czas  dziwnego przedwiośnia pamiętnego (dla mnie na pewno) roku 2022:

 

Dziwne Przedwiośnie

Noc

Na pustkowiu pod Równem

świeciła tysiącem gwiazd

i srebrem mrozu

**********

Ulica na rogatkach Krosna

którego nie było

tonęła w złotym pyle

********************

Zielone strugi spadały

z czerni głębokiej

wołyńskiej nocy

pod miastem Równe

***********************

A potem prawdziwe było Krosno

Kwiaty szły ku słońcu

i ptaki śpiewały jak zawsze

***************************

A wśród tego piękna odblaski łun

Gromy piekielne

Diabelstwa nocne

Srebrniki, rakiety i rzeź

 

 

Kot Morda sadzi winogrona

Płoną okręty piratów

i legioniści biją wroga

Werble warczą

i  grzmi róg bojowy

*************************

A Kot z Siekierą

snuje się po hali

Wzdłuż słupków taśmociągu

*****************************

On wojnę przegrywa

Swoją prywatną wojnę

Wyszedł w noc ciemną

i pyta gwiazd

Czy jest jeszcze nadzieja?

*************************

 

A dnia drugiego

zasądził o poranku

krzewy winne

Wspominając rzewnie

 

Spływ tratwą w dół Wisłoka

Czerwcową noc krakowską

Jesienne bitwy na jabłka

Spacer śnieżny

na dnieprowym brzegu

 

Może wyrosną winogrona

Może dadzą wino

Pomyślał zasypując

ostatni dołek

 

Fajrant  Kota Mordy

Skończył zmianę Kot z Siekierą

Wrócił ścieżka wśród traw

panońskim wichrem kołysanych

****************************

Jutro nawóz rozrzuci

na ziemniaczanych polach

********************************

 

Jest w tym rys szlachetności

Tak czynili jego przodkowie

Od praojca Adama

 

 

Kolejne trzy – powstały odpowiednio w Piasecznie, Rzeszowie i na Malinowej.

Nad Wisłokiem już zima    

Nad Wisłokiem już zima

Śnieg zdobi  dach Fary

jodły na Królewskiej

małe domki w Czudcu

*

Czerń orna

staje się biała

To ziemia śpi

pod białą kołdrą śniegu

**

Na starej wierzbie

gawron zasiadł

patrzy jak płynie

pierwsza kra

(XII 2019)

Kot bury

Kot bury wlazł do dziury

wystawił pazury

Kły szczerzy

ślepiami

postać mą mierzy

(II 2019)

Wrześniowe Popołudnie

Dlaczego  drzewa przestały mówić

I trzciny przestały śpiewać pieśni

Czemu brakuje tych popołudni,

 brak dawnych wrześni 

Czemu chmury dziś

to tylko chmury

Czemu  słońce blade

gdy mi świeci z gór

 Płynie  sobie  życie

 I szaro dni płyną

Zwykłe, wlekące się bycie

Czas się rozciąga jak Dunaj  szeroko

Mijają godziny, minuty 

Szczęście, gdzieś tam –  daleko, wysoko 

(IX 2018)

Trzy  następne – prawdziwy romantyk musi inspirować się pięknem przyrody. Neoneoroamntyk  chyba też?

Na Bani Szklarskiej

Pusto i cicho

Słońce i wiatr

Poza techniką

zaśpiewa ptak

Idę po trawie

Gdzieś w raju prawie

Wśród pierwszych kwiatów

Ja, słońce i wiatr

(8.IV.2018)

Mgła nad zatoką

Taka sytuacja.
Mgła, gęsta mgła.
Lekki wiatr  od zatoki


Gdzieś we mgle
wrona zakrakała
Biedne zmoknięte ptaszysko
Jaskółki nisko


A potem słońce
Zatoka złoci się
przepływem


Dziki gołąb śpiewa
w wielkich starych bukach
Nad złotem pszenicy

(VII 2017)

Za oknem deszcz

Za oknem deszcz
i pusto i głucho
I tak jest zawsze

***************
w końcu zapada zmrok
I tak ma być
Pusto i głucho

********************
Dopiero gdy pusto,
dopiero gdy głucho,
można usłyszeć
to co trzeba usłyszeć

********************
Dopiero nocą
widać właściwie
A deszcz bije
w rytmie serc

**************

Strąca płatki z mokrych drzew

(V 2017)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *