Nauka z historii Lechitów Wilczych


Ostatnio zaciekawił mnie temat wielkiego powstania Słowian z Połabia przeciw NIEMCOM. Zdjąłem wiec z półki dawno już nie używaną encyklopedie wiedzy o Połabianach „Pod pogańskim sztandarem”. I otwarłem na rozdziale o Lucicach. Jacy oni byli? W skrócie i uproszczeniu:

1) Wojowniczy – gdy nie bili się akurat z obcymi brali się do walki między sobą. Dla honoru i dla wprawy

2) najbardziej nienawidzili NIEMCA

3) Ich totemicznym zwierzęciem był Wilk. Pewnie , gdyby zobaczyli bawełniane koszulki z militarno – wilczymi nadrukami byliby zachwyceni.

4) Ultrakonserwatywni. W ich przypadku polegało to na trzymaniu się starych bogów, praw i zwyczajów i nienawiści do „niemieckiego boga” za jakiego uważali Jezusa Chrystusa. Dziś pewnie trzymaliby się Jezusa przeciw nowinkom typu LGBT czy veganizm

5) Niechętni jakiejkolwiek scentralizowanej władzy, wierni do końca wiecowej demokracji. Tak se myślę – ja chyba ten typ ludzki znam z całkiem nam współczesnych czasów XD

 

Luice/Lutycy  znani też jako Wieleci Północni uznawani za najwaleczniejszy lechicki lud przegrali jednak finalnie swoją historię. Demografia i kultura to klucz to przetrwania każdego ludu. To ważniejsze nawet niż armia. Lucice wykrwawiali się w nieustannych wojnach czy to obronnych czy zaczepnych. Każda przegrana kampania obronna to kolejne rejzy (rajdy niszczycielskie) dokonywane na ich terytoria przez cesarskie wojska. Gdy ginęli wojownicy nie miał, kto bronić dzieci i młodych kobiet. Śmierć lub uprowadzenie w niewole młodych kobiet to mniej dzieci. Zamiast rosnąć walczyli o przetrwanie. Kultura zaś sprawiała, że nie mogli stworzyć nowoczesnego państwa co w owych czasach oznaczało poddanie się chrystianizacji i scentralizowanej władzy chrześcijańskiego króla/księcia. Nie byli zdolni ani do jednego ani drugiego. Nie pomogli im bogowie z Swarożycem z Radogoszczy na czele, nie pomogło wilcze męstwo i chytrość, nie pomogło zajadłe trzymanie się Tego co Swoje i Odwieczne. Nie pomogła Wola Walki , gdy nie było dobrego Pomysłu Co Dalej?

Geny, archeologia, nazwy

Dawniej uważano, że bezwzględni Teutoni wybili ich i Obodrytów do nogi.  Nowsze ustalenia, oparte m.in o badania genetyczne pokazują, że część z nich została po prostu zgermanizowana. Zniszczono ich legendarną świątynię Swarożyca w Radogoszczy, ich religię, obyczaj, przestali w końcu mówić swoim własnym językiem. Zniknęli bo nie dali się rady dostosować do nowych czasów, ani nie było już czego odradzać w XIX wieku. Podobnie było z bałtyjskimi Prusami i Jaćwingami. Zostały tylko geny właśnie, ustalenia historyków i rekonstrukcje archeologiczne oraz ślady w nazewnictwie gór, miast, wysp, rzek. Na przykład niemiecki port Rostock to po prostu  Roztoka, Wolgast – Wołogoszcz, Wurle – Orle itd.

Kontrprzykłady

Mamy jednak przykłady zupełnie odwrotne do wyżej wymienionego.  Kto w XVIII wieku przypuszczałby, że będą w XXI wieku na mapie Europy takie państwa jak Finlandia, Estonia, Łotwa, Słowacja, Słowacja czy Macedonia Północna? Jednak są i mają się nieźle. Istnieją Walijczycy, Kornwalijczycy, Bretończycy, Oksytańczycy, Seklerzy, Sasi Siedmiogrodzcy,   Gagauzi czy Gorańcy. Co więcej Serbowie Łużyccy, którzy pierwsi na Połabiu poddali się brutalnemu i przebiegłemu Drang nach Osten przetrwali I, II, III i jakoś dają radę w IV Rzeszy. Mają swoje szkoły i domy kultury, słowniki i tłumaczenia, zespoły muzyczne i poetów. Znikli zaś Głuchoniemcy a to jest niemieccy osadnicy z północnych przedgórzy Karpat. Stali się galicyjskimi Polakami i Ukraińcami. Żywioły polski i ruśiński były na tym terenie mocniejsze i wchłonęły zarówno pierwiastek niemiecki jak i wołoski. Inaczej było po południowej stronie tych gór. Na terenie Czechosłowacji w takim Kieżmarku  tuż przed wkroczeniem Armii Czerwonej w 1945 około 30% mieszczan mówiło po niemiecku. Warto znać i takie przykłady i nie popadać w pesymizm ani  nie dochodzić do cynicznego wniosku, że duża ryba zawsze zje małą. Nie zawsze. 

Jaki z tego morał na nasze czasy? 

My poddani Piastów z Lutykami zbytnio się nie lubiliśmy. Pierwsza znana klęska i pierwsze znane zwycięstwo wojsk piastowskich to właśnie były bitwy z naszymi braćmi – lechitami i zajadłymi wrogami zarazem. Minęło tysiąc lat i z plemion lechickich zostali jako byt kulturowy i państwowy tylko Polacy. Potomkowie plemion lechickich znad Odry, Warty i Wisły. Przetrwaliśmy rozbicie dzielnicowe, niezliczone wojny, rozbiory, okupacje czy jednak przetrwamy, powiedzmy następne 200 lat? A to nie jest pewne. Może za 200 lat będziemy znów regionalnym mocarstwem, a może będziemy mieć swoje domy kultury, swoich wójtów, swoje grupy rekonstrukcyjne i niewiele więcej ponadto. 

P.S.

Lechici – to nie ma nic wspólnego z Wielką Lechią , której nie było. Natomiast ja osobiście uważa, że zaczynać historię Polski od Piastów to nie jest do końca trafne. Historia polski zaczyna się od pierwszych państewek polskich plemion takich jak np. Wiślanie, Goplanie itd. 

P.S.

Na czas listopadowy zapraszam na Instagrama – chutornik_dzialfoto

Zdołałem w końcu posegregować z chaosu jaki się przez dziesięć z okładem lat zrobił na tej stronie. Tak więc  z https://chutornik.pl/category/wybrane-chutornik-pl/ wyselekcjonowałem https://chutornik.pl/category/wybrane-chutornik-pl/wybrane-teksty-iii-2015-xii-2025/ 

Później zrobiłem jeszcze jeden odsiew. Wyciąłem wszystkie wiersze. Czasem zdarza mi się jakiś wiersz napisać i czasem niektóre publikuje. Ponieważ jednak pisząc poezję bardzo łatwo popaść w banał, epigonizm czy grafomanię wszystkie moje najlepsze (moim zdaniem) wierszyki jakie ukazały się na tej stronie znajdziecie tutaj – https://chutornik.pl/category/wybrane-chutornik-pl/rymowanki/ . I sami oceńcie czy się podobają czy nie. Wyciąłem całe mnóstwo tekstów przeróżnych, lepszych i gorszych, fotorelacji, kolaży i rysunków. Tak powstało coś w rodzaju portfolio – https://chutornik.pl/category/wybrane-chutornik-pl/felietony-i-opowiadanka-iii-2015-xii-2025/

Zapraszam do lektury 🙂 Do przeczytania w listopadzie.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *