Odpowiedzialność
Dzisiejszy człowiek przeładowany miliardami bitów informacji płynącymi przez jego głowę ma bardzo krótką pamięć. Mało kto pamięta o tym , że jeszcze niecała dekadę temu w Syrii toczyły się walki na wielką skalę. Wojna w której poległo ok. 350 tysięcy ludzi, a kolejne 300 tysięcy ofiar to cywile. Konflikt, który rozlał się na sąsiedni Irak, doprowadził do przesiedlenia ponad połowy ludności, ogromnych zniszczeń, w końcu do fali zamachów w zachodnioeuropejskich miastach.
Czy władze USA są gotowe brać odpowiedzialność za wybuch o wiele krwawszego konfliktu w Iranie? Czy na pewno wiedzą co robią? Bo rząd z Tel Avivu oczywiście zdaje sobie sprawę takiej ewentualności , ale jest pozbawiony jakichkolwiek zahamowań moralnych. To rzecz powszechnie wiadoma.
Czy ten wpis to wyraz poparcia dla reżimu irańskiego? Nie, nie jest. Trzeba jednak pamiętać , że jego brutalizacja nastąpiła po tzw. wojnie dwunastodniowej z czerwca 2025. Pamiętać , że zabili niedawno tysiące ludzi w kilka tygodni, ale to nie oni są ścigani za ludobójstwo przez MTK. Warto też zastanowić się czy wzmocnienie jego współpracy z Rosją nie jest związane z osaczającymi sankcjami. Życząc Persom i innym ludom tego kraju swobodnego wyboru władzy i wolności od pałek basydżów warto przypomnieć , że to mieszkańcy dumnego i bardzo starego kraju. Niech nowe władze wybierają sami , a nie pod dyktando Waszyngtonu, a tym bardziej watażki z Tel Awiwu.
P. S.
A styczniowe protesty raczej przypominały bunty na Węgrzech w 1956, Rumunii w 1989 czy w Syrii w 1982. Ani nie dowierzam w „50 000 zabitych” ani nie nazywam tego „pokojowymi protestami” skoro wiadomo na pewno o kilkuset zabitych po stronie sił rządowych.
Na foto – sceny z walk w Hiszpanii , ok.1936 roku