Żegnaj Przyjacielu
Żegnaj Przyjacielu, Towarzyszu przygód wielu. Może są w świecie auta piękniejsze, mocniejsze, aleś ty był jak siwy bachmat stepowy. Mały, silny, wierny, niezawodny. Przejechałem z Tobą od Dniepru po Jadran. Adrenalinki… Oj długo by opowiadać. Pewnie i najczarniejsze BeeMWu z silnikiem pięćsetkonnym takich nie może dać. Bo to historie adrenalinowe nie na rapowanki tylko epicki level wyżej. Na pieśń przy ognisku. Mam nadzieję, że będą z ciebie ostre żyletki, tak ostre jak ten wiraż cośmy zrobili z Rudym zimą przed lat jedenastu na drodze z Chyrowej do Dukli. Będzie mi Ciebie brakować.
P. S.
Nikola z opowiadanka „8.10 do Haelen” okazało się , że nie z Galicji jest, ale aż z Pomorza. I jest wyjątkowo sympatyczną i koleżeńską osobą. Kolega z Ukrainy o którym myślałem , iż zdołał się wydostać na Zachód i po prostu układa sobie życie – zdemobilizowanym bohaterem wojennym. To cudowne, że cały czas przekonuje się, że pozory mylą. …

