Czas jak rzeka…


Historia to nie linia, to koło…


Coś tam się zrobiło dla 119-ej i 58-ej


Pod opieką św. Barbary



– ja dumała szczo ty chudożnyk, a ty karykaturyst – Jelena ja chudożnyk prymytywyst

Gdybym grał na gitarze i śpiewał poezję to bym zmontował zespół i nazwał go KKD.

Spacerem przez Miasto Lnu i Szkła.


Szukając równowagi i szukając Celu





Wiejskie rozrywki

Czasem i coś poczytać trzeba zamiast podcastów

„Pod Wielką Mapą Imperium” – jesień pamiętnego 22-go


Trzeba się czasem pobawić

Widok na Tatry z drogi Limanowa – Nowy Sącz


A tu z Gór Czerchowskich


Zimny majowy wieczór roku 24-go



Serce nieco dzikie








„Tak ulotne jak motyle…” XD

Pożegnanie Ojczyzny – śnieżny styczeń 26


Na urlopie

Między 1-mi wrześniami


Kobiety, kwiaty i koty

Impresja sztormowa

Tygrys w dżungli

Widok w stronę Liwocza


Nad Wisłokiem z czaplą i nad stawem z Marynarzem i Waregiem.

Jutrzenka – na poranną zmianę






Wędrowki
Lubię takie kolaże




Było się tu i tam







Przygód było sporo















Zawsze wraca się pomiędzy Cergową a Suchą Górę