Odwilż
Lubię taką „marcową” zimę. Słońce świeci za chmur. Wszystko topnieje. Wszędzie woda.

A chwilę później wicher tak silny, że myszołów ma trudności z lotem. Zawierucha, śnieg, deszcz ze śniegiem a w dodatku pioruny.

A godzinę później znów słońce.

Styczniowa zima pewnie jednak jeszcze wróci…

P.S.
Jeśli chodzi o niedzielny zamach w Gdańsku to pisałem o nim tutaj: https://chutornik.pl/2019/01/trzeci-wpis-o-zamachu-w-gdansku/



