Inni bohaterowie – kim są Ukraińcy? cz. 2
Jeszcze jeden wpis na Gromniczną. Druga część opowieści o ukraińskiej tożsamości. Miłego czytania 😉
Ukraińska rewolucja czyli próba wybicia się na niepodległość (1917-1921).
Ogromną rolę w kształtowaniu się nowoczesnego ukraińskiego narodu miały wydarzenia tzw. rewolucji ukraińskiej.Wyłoniła się wtedy państwowość ukraińska w różnych formach. Były to autonomiczna Ukraińska Centralna Rada przekształcona w Ukraińską Republikę Ludową, Zachodnio-Ukraińska Republika Ludowa i Państwo Ukraińskie czyli tzw. Hetmanat. W Karpatach powstało szereg „republik góralskich”, z których niektóre chciały połączyć się z ZURL a inne z Czechosłowacją. Można też spekulować czy tzw. Wolne Terytorium kontrolowane przez Powstańczą Rewolucyjną Armię Ukrainy atamana Nestora Machno było też swego rodzaju quasi-państwem ukraińskim. Dla wielu Ukraińców ten anarchistyczny przywódca jest bohaterem narodowym. Ważnym symbolem dla Ukraińców jest 22 I 1919 r., kiedy to rządy obu ukraińskich republik ludowych ogłosiły połączenie. Od 1999 r. jest to święto państwowe – Dzień Jedności Ukrainy.

Rewolucja nie doprowadziła do powstania państwowości ukraińskiej. Jednak miała duży wpływ na powstanie odrębnej, choć formalnie autonomicznej Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Wspólna wyprawa na Kijów wojsk polskich i oddziałów atamana Symona Petlury była i jest z kolei przywoływana przez zwolenników współpracy polsko -ukraińskiej oraz tzw. „idei Międzymorza” piłsudczyków. Próba stworzenia swojego państwa była także jedną z głównych przyczyn radykalizacji ukraińskiego nacjonalizmu.
Ukraina jako USRR
Swoistą kontynuacją idei małorosyjskości w czasach sowieckich był „Ukrainiec radziecki”. W tym okresie propaganda mówiła o trzech bratnich narodach. 300-rocznicę ugody w Perejesławiu obchodzono bardzo hucznie. Datę ugody w Perejsławiu uznawano za wielki krok ku„postępowi” oraz „przyjaźni bratnich narodów”. Przestano negować istnienia narodów białoruskiego i ukraińskiego, jednak podkreślano wspólne korzenie wszystkich trzech wschodniosłowiańskich nacji. W tej narracji rolę „czarnych charakterów” pełnili przede wszystkim „panowie” ze szczególnie negatywną obsadą polskiej szlachty. Wyrazem tego był np. historyczny film fabularny „Bohdan Chmielnicki” z 1941 r.Wczasach sowieckich wytworzył się nawet swoisty ukraiński nacjonalizm w wersji komunistycznej. Pisarz Ołeksandr Kornijczuk, mąż Wandy Wasilewskiej i scenarzysta wyżej wymienionego filmu „Bohdan Chmielnicki”, postulował włączenie do USRR „etnograficznych ziem ukraińskich”, aż po Krynicę. Oczywiście w tej narracji nie było miejsca na pamięć o ofiarach komunistycznego terroru czy klęsk głodu będących wynikiem polityki bolszewików. Symbolika ukraińska taka jak Tryzub i flaga żółto-niebieska uważane były za „faszystowskie”. Kultem jednak otaczano np. Tarasa Szewczenkę, którego kreowano na protokomunistę.

Pozostałością po ZSRR są tzw.„Ukrainorusy” deklarujący przynależność zarówno do narodowości rosyjskiej jak i ukraińskiej[1].Można tu zauważyć podobieństwa do tożsamości „małorosyjskiej”. Jest też do pewnego stopnia podobne do „rusińskości” w różnych odmianach czy to łączącej bycie Rusinem z tożsamością polską, słowacka, węgierską czy poczuciem przynależności do monarchii austriackiej a następnie austro-wegierskiej. Abstrahując od masakry ukraińskich elit intelektualnych, czy Wielkiego Głodu to właśnie wczasach sowieckich ukraińskie miasta się ukrainizowały. Przykładem może być Kijów. Wiązało się to oczywiście z forsownym uprzemysłowieniem, które ściągało do miast masy wiejskiej ludności. Po 1945 r. także w „zachodniej stolicy” czyli Lwowie Ukraińcy stali się ogromną większością. Był to oczywiście wynik wojny, holokaustu i powojennych przesiedleń, ale też powojennego uprzemysłowienia.Osławiony górnik-przodownik Andrij Stachanow był Ukraińcem, a swój rzekomy rekord, 1475% normy uzyskał w jednej z kopalń Donbasu[1].Odpowiednikiem naszej „legendy nowohuckiej” w przedwojennym USRR była budowa tamy w Zaporożu tzw. Dniproporogres. Ta ogromna inwestycja była „bohaterką”filmów, piosenek i książek. Co niezwykle charakterystyczne dla Kraju Rad,„zasłoną” milczenia okryto za to wysadzenie tamy w 1941. Ta akcja, wynikająca z strategii „spalonej ziemi” pochłonęła ok. 20-120 tys. ofiar cywilnych. Ważnym elementem „sowieckiej ukraińskości” jest udział Ukraińców w tzw. Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. Szacuje się, że w Armii Czerwonej podczas walk z III Rzeszą Niemiecką służyło ok. 6 mln Ukraińców, a poległo ich co najmniej 1,5 mln. Doświadczenie to dotknęło więc większość ukraińskich rodzin. Straty ludności cywilnej USRR szacuje się na 5,5 mln zabitych, zamordowanych i zmarłych. W tej liczbie zawarte są ofiary holokaustu. Ze wszystkich części składowych ZSRR to Ukraina poniosła też najstraszliwsze straty materialne[1].Zważywszy, że prawdziwa liczba ofiar „Wielkiej Ojczyźnianej” mogła sięgnąć ponad 40 mln mieszkańców ZSRR, podawane powyżej liczba ofiar mogą być jeszcze większa. Dumę ze zwycięstwa nad III Rzeszą Niemiecką i pamięć o ofiarach wzmacniała polityka historyczna Związku Radzieckiego. „Dzień Zwycięstwa” – 9 maj był jednym z najważniejszych świąt w Kraju Rad. Do dzisiaj jest to po 1991 r. święto to nadal obowiązujące, choć powoli zmieniało się podejście do niego z święta istniejącego siłą inercji w narodowe święto ukraińskie – dzień upamiętnienia wojskowych i cywilnych ofiar.W całej republice powstawały setki upamiętnień tej największej w dziejach konfrontacji militarnej. Najsłynniejszym pomnikiem jest niewątpliwie mierząca 62 m. „Matka – Ojczyzna” w Kijowie, którą od 2014 r. Ukraińcy ubierają wwieniec z maków.
Jednak tej „sowieckiej ukraińskości”nie da się wyrugować. Trudno sobie wyobrazić by Ukraińcy nie byli dumni z tego,że ich rodak był jednym z żołnierzy, którzy zawiesili flagę na Reichstagu, a inny był jednym z najwybitniejszych konstruktorów rakiet w XX w. Obecnie trwa walka z tym co najmniej kontrowersyjnym dziedzictwem czego symbolem jest zrzucanie z cokołów pomników Lenina. Polityka „dekomunizacji” kierowana przez prezesa UIPN Wołodymyra Wiatrowycza sprawia jednak wrażenie chaotycznej i nasiąkniętej ideologią OUN-owską. Opozycją dla samoidentyfikacji „sowiecko-ukraińskiej” był ruch dysydencki, w którym wielką wagę przywiązywano do obrony ukraińskiej kultury i języka przed rusyfikacją. USRR było prawdziwym zagłębiem dysydentów. Często byli to artyści tacy jak wybitny reżyser ormiańskiego pochodzenia Serhij Paradżanow czy największy ukraiński poeta 2. poł. XX w. Wasyl Stus. Ruch dysydencki pod koniec epoki Gorbaczowa przekształcił się w Ludowy Ruch Ukrainy nazywany w skrócie „Ruchem”. Był to ruch społeczny domagający się realnej autonomii, a później niepodległości.

Za tydzień C.D.N.
P.S.
O Jurnym Stefanie, dinozaurach Ewy Kopacz, pijanych ministrach udających (rzekomo) psa i straszliwym oligarsze Jarosławie K. pisać mi się nie chce. Choć wszystko to mnie bardzo bawi. Tutaj link do ciekawego wpisu jednego z moich ulubionych publicystów: http://foxmulder2.blogspot.com/2019/02/przeciw-duporealizmowi.html
Polecam 🙂
[1] https://men.gov.pl/wp-content/uploads/2013/09/protokol_ukraina_x_motyka.pdf
[dostęp: 15.03.2017]
.
[1] http://nettg.pl/news/114542/gornik-w-zwiazku-radzieckim
[dostęp: 15.03.2017]
.
[1] A. Wilson, Ukraińcy, dz. cyt., s. 233.