Spontaniczne zapiski


#TakByło. Może nie arcydzieło, ale na pewno swoisty dokument epoki 😉

Poranek w Lubenii

Nad Kotliną Sandomierską

morze mgieł

Tu zaś słońce i ptaki śpiewają

Sady na stokach

Za miesiąc morze kwiatów

***

Nad lasem krąży orzeł

Patroluje dawne Piastów granice

Poranek w jaskrawym słońcu

Trochę jak poranek

dawno temu

na przedmieściach Krakowa

Też była wiosna

***

Trochę też podobnie

Jak wczesną jesienią

na jednej robocie w Exmoorze

Tam trochę podobnie

Pogórza

Tu ostatni schodek Karpat

Urywa się w Rzeszów i Puszczę

Tam klifami z granitu

W morskie przestrzenie

***

Siedzimy na posadzce

Pijemy kawę

Rozmawiamy

O wódkach i autach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *