Przedwiośnie pod Karpatami cz. 5 No i wiosna!

Pierwsza noc wiosny. 
Niby już wiosna, ale czasem trzeba skrobać szyby.

Wschód księżyca. 
Wschód słońca.

Mimo wszystko poranki coraz cieplejsze.


Ti-brejk 😉

Zawsze mnie zastanawia czy to symbol Rzeszowa czy objaw megalomani Ferenca? 
Nowy most w Siedliskach.

Most, nad mostem mucholotniarz.

Sołonka – przy źródle. 
Potoki Tyczyńskie. Stara aleja.

Sołonka. 
Las… w Przylasku.

Lasy, pola…Lecz i na blokowisku obserwować można jeże, kosy, gołębie grzywacze i wiele innych zwierząt. Trzeba tylko uważnie patrzeć.

A to już lewy brzeg Wisłoka. 
Okolice Boguchwały i Czudca.

Konkretnie spacer w paśmie wzgórz, których najwyższymi szczytami są Babia Góra (sic!) i Grochowiczna. Tu kończy się Pogórze Karpackie, a zaczyna Kotlina Sandomierska. W dawnych wiekach biegła tu granica piastowskiej Polski i Rusi Rurykowiczów. Więcej fotek z „Gór Babickich” ukaże się w kwietniowych wpisach. Są i fotki starsze. Znajdziecie je w dziale „Podkarpacie”. Aha, na fotce głównej typowy chutor pogórzański, Kawałek dalej jest „okno widokowe”. Widać było nawet Suchą Górę nad Krosnem.
