Chwile – z krańca do krańca cz.1

Kijów gorący, wschodni. Nocami Perun wyraża swoje emocje bijąc błyskawicami. W dzień Swarożyc leje ogień z nieba. Dniepr-Sławutycz pomaga się przed tym ogniem na chwilę uchronić. Zdjęcie wykonane po sesji pływackiej. Z brzegów jednej z wysp.

Step gdzieś za Kostoreniem . Właściwie lasostep. Dalej na północ puszcze i bagna Polesia. Wschodnia Europa – kraina szerokiego nieba. Burzowo, zielono i letnio.

I Lwów nieznany szerzej w Polsce. Lviv chruszczowek i domków z ogródkami. Lwów powojenny, peryferyjny, bez modnych knajp.

Dworzec we Lwowie. Lwów austro-węgierski, secesyjny. Wiele wspomnień z tym dworcem związanych. A opowiadać by długo.

Tu można wypalić ostatniego papierosa przed Zoną Szengeńską. Porozglądać się. Ot scenka rodzajowa. Rodzina wsiada do pociągu. Śpieszą się. Gdzie? Do Szengenu. Do prawie Raju. Po drugiej stronie kadru pluton wojska. Młode chłopaki z poboru. Oni na wschód. Na Dzikie Pola. Na blok-posty.