Słowo na niedzielę – ważne słowo deforestracja
Na dalekiej i dzikiej wyspie Borneo
Lubię pracę w lesie. Szczególnie moment, gdy drzewo trzęsie się w posadach, chrupie, charczy, nachyla się powoli po czym z ogromnym hukiem i impetem spada na ziemię. Wycinka! Piękna to praca choć do najlżejszych nie należy. Stanowczo. Nie mam wyrzutów sumienia, gdy drzewo pada na ziemię. Lasy są po to by z nich korzystać. Tylko korzystać nie prostacko, bez chciwości. A w wielu miejscach na świecie tak właśnie się je użytkuje. Daleko od Polski znajdziecie na mapie świata wyspę Borneo. Jest jedną z największych na naszej planecie. Większa od Polski więcej niż dwa razy. Słynęła jeszcze do niedawna z wspaniałych tropikalnych puszcz. Jeszcze w 1950 porastały, aż 90% jej powierzchni. Dziś… a zresztą popatrzcie na mapę deforestracji (wylesienia). 2020 to oczywiście prognoza, nie sądzę jednak, że wiele odbiegająca od rzeczywistości jaka nastanie tam za rok.

Wylesienie Borneo. Źródło – „ukradzione” z internetu. W dobrej sprawie.

Wstęp do wielkiego cięcia. Drogi do zwózki już gotowe, puszcza przetrzebiona. Na głównej masyw Kinabalu, najwyższy szczyt wyspy – źródło foto Wikipedia.
Dżungla Borneo z pozoru nie ma wartości. O rośnie sobie gęsty tropikalny las. Orangutany i nosacze ( dokładnie te z memów o szwagrze) skaczą po gałęziach, papugi wrzeszczą, gdzieś przemyka pantera sundajska. W spływających z gór rzekach i na moczarach czają się groźne krokodyle. Ładne to, ale bezużyteczne. A ludzie chcą pracować, zarabiać. To tną i wypalają puszczę. Czasem pożary osiągają gigantyczne rozmiary. Ten z 2015 roku był jednym największym z tych wywołanych ręką ludzką. Na miejscu wykarczowanej/wypalonej dżungli sadzi się palmy. Dla uzyskiwania oleju, który dodaje się m.in do kosmetyków, słodyczy, margaryn i wielu innych produktów. Olej ów jest bardzo wydajny – mniej więcej dwa razy tańszy od naszego robionego ze słoneczników. Niszcząc puszczę uzyskuje się tani, wydajny produkt, ale przy okazji dewastuje bezcenny ekosystem (może rośnie tam roślina, która będzie leczyła raka czy chorobę Alzhaimera) oraz najlepszy „wyłapywacz” dwutlenku węgla. Ok wiem, że „walka z globalnym ociepleniem” daje pracę mnóstwu ludzi, którzy chcą „zarobić a się nie narobić”. Wiem też, że sponsorują tą walkę ci co żyją z produkcji wiatraków i baterii słonecznych. Jednak z roku na rok, coraz mocniej wydaje mi się, że Korwin rozpuszczający kostkę lodu w szklance by „zaorać lewaków” też nie jest dobrym źródłem wiedzy na ten temat. Nie żebym jakoś specjalnie się bał (pamiętam dziurę ozonową, która miała nas pozabijać, a żyjemy), ale jednak jestem ostrożny z natury. Po prostu trochę się jednak boję braku wody w kranie. I lubię pojeździć na biegówkach, lubię widok szadzi na drzewach, białą Pasterkę i Sylwester. Po drugie nie mam ochoty oglądać nowej Wędrówki Ludów. Milionów, głodnych ludzi z „Światowego Południa” szturmujących brzegi Europy. Tego co przypływa teraz wystarczy w nadmiarze.
Jeżeli nawet jeśli człowiek nie ma wpływu na zmiany klimatyczne zbyt wielkiego to mimo wszystko… Wyobraziłem sobie jakby wyglądały Karpaty, gdyby w ciągu trzech dekad wyrąbano w nich lasy. Owszem rządy krajów do których należy Borneo (Malezja, Brunei, Indonezja przy czym ten ostatni kraj jest głównym „drwalem”) uchwaliły utworzenie rezerwatu zwanego „Sercem Borneo”. O powierzchni niemałej, mógłby zmieścić 2/3 naszej Polski. No to przełóżmy na nasze wyobrażenia. Rządy krajów karpackich uchwalają, że nie będzie wyrębu w pasie od Podkarpacia do Bukowiny. Lecz cała reszta pójdzie pod piłę. Znikną na zawsze buczyny w Gorcach, tatrzańskie smerki, jodły z Gór Bystrzyckich. Wszystko do zera. Na zawsze. W imię rozwoju. Nie przekonuje mnie taki rozwój.
Bardziej czekoladowa
W dzisiejszych czasach bardzo ciężko zrezygnować z używania produktów pozbawionych tej substancji. Można jednak ograniczyć jej używanie. Nawet do niezbędnego minimum. Ostatnio zacząłem kupować czekoladę bez owego palmowego oleju. 39 pensów to nie tak dużo, a dołożę cegiełkę do zatrzymania tej szaleńczej, rabunkowej wycinki. Czy krzywdzę indonezyjskich drwali? Czy odbieram ryż powszedni robotnikom rolnym z palmowych plantacji? Nie sądzę. Wielkie koncerny spożywcze znają rachunek ekonomiczny. Wiedzą, że mogą tym ludziom płacić marnie, tyle, żeby mieli siłę to harówki. Równie dobrze można stwierdzić, że tym małym samoograniczeniem walczę z wyzyskiem ploretaryatu. A czekoladę bez palmowego oleju polecam. Jest bardziej czekoladowa.
Moja hipokryzja
Ktoś może powiedzieć, że jestem hipokrytą bo głosuję na PiS, który „nie chce odejść od węgla”. Mogę tylko odpowiedzieć tak. Proszę dowiedzieć się ile węgla zużywają niemieckie elektrownie i jaki to jest rodzaj węgla. Ci co zarzucają rządowi, że „nic nie robi a uczeni ostrzegają” niech trochę wiecej poczytają. To nie jest trudna umiejętność. Ustalenie, że Niemcy spalają o wiele więcej węgla w elektrowniach i procentowo w dużo większym odsetku jest to węgiel brunatny zajęła mi kiedyś pół godziny. Na dodatek są technologie dzięki którym można wyłapywać CO 2 z węglowych elektrowni i bezpiecznie go magazynować. Trzeba je tylko wprowadzić w życie o ile faktycznie ma to wpływ na klimat. Po trzecie w Polsce musi powstać elektrownia atomowa, z naciskiem na „musi”. Różni „ekolodzy” krzyczą, że to będzie „drugi Czarnobyl”. Ci niżsi rangą to po prostu ignoranci. Ci z zarządów fundacji to ludzie, którzy pobierają dobry jurgelt za to krzyczenie. Taka jest prawda prawdziwa, że różni się od prawdy „AntyPiS-u” to nie jej wina 🙂
Nasza cicha deforestracja
Na koniec o tym co bliższe. Nadal nie istnieje Turnicki Park Narodowy. I istnieć nie będzie. Jego powstanie postulowano … W czasach, gdy dredy noszono tylko na Jamajce, a bolszewicy zajmowali się ujarzmianiem przyrody zamiast ekologią. W 1938 roku. Od czasu do czasu przypominam o tej sprawie. Bo uważam, że warto. Na kontrargument „nas nie stać na trzeci park narodowy w województwie” można odpowiedzieć w dwojaki sposób. Po pierwsze Pogórze Karpackie „nie ma swojego parku”. Bieszczadzki PN chroni najcenniejsze obszary naszych Karpat Wschodnich. Magurski PN najbardziej wartościowe rejony Beskidu Niskiego, będącego obszarem przejściowym między Karpatami Wschodnimi a Zachodnimi. Turnicki PN zaś to przyrodniczo coś trochę innego i dlatego wartego ochrony. Nie stać nas? Nie stać nas też na konserwowanie XVI wiecznej, bezcennej cerkwi w Uluczu. Nie stać na remontowanie Fary w Krośnie, kościoła w Jaśliskach, utrzymywanie Muzeum Ikon w Sanoku itd. itd. Wycinka przynosi zyski lokalnej społeczności? Owszem, a ja jej nie wróg. Jestem z Podkarpacia, a urodziłem się własnie w tych okolicach, w Ustrzykach Dolnych. Ale czasem lokalna społeczność musi iść na kompromis z interesem całego Kraju. Zachowanie Skarbów Narodowych jest elementem racji stanu. Skarbów czasem nie da się przeliczyć na pieniądze. Ile wart jest Szczerbiec? No własnie. Idźmy więc na kompromis. Niechby choćby 8000 hektarów wydzielono. To jest 80 km 2. Padła taka propozycja. Zamiast parku rezerwat o powierzchni ok. 8100 ha. Starania skończyły się fiaskiem. Naprawdę Polski nie stać żeby zrekompensować ewentualne straty finansowe? A może w ogóle zlikwidować wszystkie parki narodowe? W Tatrach urządzić „alpejskie” centrum narciarskie. Wyciąć Bory Tucholskie. Osuszyć bagna nad Narwią i przerobić na pastwiska, a Wolin zmienić w Gran Canarię Północy. Można. Tylko trzeba będzie za to zapłacić. Już płacimy za dawną manię „osuszania mokradeł”. I to sporo. Nie wierzycie? Cierpliwie poszukajcie, a tą wiedzę znajdziecie.

Lasy w Górach Dzika, czyli nasze Karpackie Pogórze koło Krosna. Jesień 2015 r. 
Zapraszam do polemiki. Z lewa i prawa, ostro, byle z sensem 🙂
P.S.
Parę linków do wpisów „drwalskich”
Buki lecą w dół na stokach Jawornika – https://chutornik.pl/2017/11/pare-refleksji-przy-wycinaniu-lasu/
I wiosenne prace – https://chutornik.pl/2016/06/na-szlaku-przygody-wycieczka-na/ https://chutornik.pl/2016/03/znow-za-bucznik/
A tutaj już wycinka nad Wisłokiem – https://chutornik.pl/2018/03/wiatr-z-poludnia/
A niebawem wpisy o Wielkiej Brytanii.

Nowy Rzepnik VI 2019 r.
Oraz Ukrainie i Kaukazie.

Kutaisi i Mały Kaukaz. X 2016 r.
Nowy Rzepnik, hrabstwo Devon, 27.06.2019 r.