487 kilometr
Wisła w miejscowości Gassy koło Konstancina Jeziorna. 487 kilometr rzeki. Dokładnie na przeprawie promowej 487,5 kilometra. Rzeka to już spora. Zebrała wody karpackich dopływów. Soły, Raby, Dunajca z Popradem, Wisłoki, Sanu z Wisłokiem. Przejęła te toczone przez Pilicę, Nidę i Wieprz. Olbrzymką staje się dopiero za Warszawą, gdy dostanie dopływ z potężnej Narwi, która z kolei zbiera wody Bugu.
Ładnie tu. Dzikie Mazowsze. Kraina wędkarzy, ornitologów i kajakarzy. Cicho, trudno uwierzyć, że nieopodal leży trzy milionowa aglomeracja.

Spacer na wałach.

Prom.
Gassy leżą w mikoregionie zwanym Urzeczem lub Łurzycami/Urzycami – https://pl.wikipedia.org/wiki/Urzecze_(mikroregion_etnograficzny) .

Wiślane łęgi.

Dzika róża.
Ładnie tu … Utwierdzam się w przekonaniu, że nie należy przesadzać z „reżeglugizacją” polskich rzek – https://chutornik.pl/2017/03/alternatywa-dla-rzek/

Czaple i mewy.

W stronę Karpat.
Zaczęło padać. Wróciliśmy, ale znalazłem fajne miejsce. Na spacer, kajak i biegówki 🙂
