Słowo na niedzielę – tęsknota


Coś tam jednak jeszcze sera rusza

Świat Zachodu zapłakał ostatnio nad losem zdradzonej Rożawy. To nieco dziwne, przecież w postmodernistycznym świecie nie ma już żadnych etycznych pewników, wartości większych niż własna samorealizacja. Rzecz jasna jest to chwilowe. Za rok niewielu z tych dziś wściekłych i smutnych będzie pamiętało o tym eksperymencie militarno-politycznym i społeczno-ekonomicznym. Jednak złość i wściekłość wystąpiła i była szczerym odruchem, nie nakręcanym specjalnie przez speców od wywoływania i manipulowania masowymi emocjami. Skąd więc te łzy, ten gniew skoro nie są dziełem speców od socjotechnik? Ano pewnie z głębi serc.

Gdzieś głęboko jest w ludziach tęsknota, za światem w którym parafrazując na opak wersy pieśni Johna Lenona „jest za co umrzeć i jest za co zabić„. Gdzieś głęboko ludzie chcą wspólnoty, chcą trochę choć MY zamiast JA, JA, JA!!!! .Być może wielka mentalna rewolucja, która wybuchła na Zachodzie w latach 60-tych XX wieku otworzyła na chwilę niektóre Drzwi Percepcji, ale zamknęła za to inne. I to na stałe. Żyjemy więc trochę jak ludzie z jaskini Platona. Widzimy na ścianie cienie, podczas gdy partyzanci gdzieś na syryjskim stepie wiedzą po co żyją. Stoją na zewnątrz jaskini. Choć często to życie jest krótkie.

Rożawa mityczna, Rożawa prawdziwa

Ta tęsknota jest naturalną kanwą do budowy mitu. Na Rożawę patrzy się więc u nas, w zachodnim kręgu kulturowym, w bardzo zmitologizowany sposób. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Prawica – walkę z Państwem Islamskim, oddolną samorządność, narodowe hasła, obronę i odbudowę chrześcijańskich świątyń, ładne dziewczyny z automatami. Lewica – budowę lewicowej (i przez pewien czas działającej) utopii, dziewczyny z automatami odrzucające tradycyjną rolę kobiety w kurdyjskim społeczeństwie, czerwone gwiazdy na sztandarach. Te wszystkie mity podobne są do mitu o ekologicznej arkadii, która powstanie niechybnie, gdy tylko zaczniemy jeździć elektrycznymi autami i używać tekturowych słomek do picia. Jest w nich trochę prawdy, bo w „baśniach śpią prawdziwe dzieje”. Są jednocześnie legendami właśnie. Prawdziwa historia Autonomicznej Administracji Północnej i Wschodniej Syrii ( https://pl.wikipedia.org/wiki/Ro%C5%BCawa ) jest złożona jak wszystkie ciekawe historie w dziejach ludzkości. Jeśli was ciekawi pooglądajcie/poczytajcie reportaże Witolda Repetowicza, Pawła Pieniążka czy Piotra Ryczka. Warto. To też nie będzie Prawda tylko to co zapamiętali i co wiedzą ci panowie. Oni tam jednak byli, a my nie.

Na obrazku głównym – wali uliczne o Manbidż. Lato 2016 r. Źródło fotki – Wikipedia. O tej bitwie pisałem tutaj – https://chutornik.pl/2016/07/boj-o-poczte-i-dom-kultury-w-manbidz/ .

P.S.

Bieżące, polityczne na fejsbukowej filii: https://www.facebook.com/Chutornik-z-dorzecza-Wis%C5%82oka-733039423393752/

P.S.2

Trochę ludzi z Zachodu pojechało na Bliski Wschód by walczyć z ISIS. O jednym z nich napisałem kiedyś takie opowiadanko – https://chutornik.pl/2019/03/krzyzowiec/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *