Z pracy powrót, słońce października

I fajrant. Przystanek Warszawa – Okęcie.

Potem do Nowej Iwicznej, albo Piaseczna.

Swojsko.

Dzień dobry kocie! 

I krzakami, opłotkami. Ptaki żerują przed zimą. Trochę przyrody.

Czasem nawet zaskrońce 😉

A tu powrót z innej strony. Piaseczno dziwne miasto. Na wpółukraińskie (od 2014) miasto bazarów i hurtowni . Ładny rynek, ciekawa historia.

