Słowo na niedzielę – przed zimą


Zima się zbliża. Zimno, szaro, noce długie a dni króciutkie. Niedługo spadnie pierwszy, „ptasi” śnieg. Kończy się rok. Kończy się też cykl „Słowo na niedzielę”. Odchodzi razem z ostatnimi liśćmi listopada. Mam nadzieję, że Wam się podobał i czytaliście bez ziewania. Fajnie się pisało, ale jakoś tak… powiedzmy, że formuła się wyczerpała. Wszystko musi mieć początek i koniec. Tak więc skoro ta seria zrodziła się na przedwiośniu, odejdzie wraz z ostatnimi liśćmi listopada. Muszę wymyślić teraz coś nowego, świeżego. Znaleźć „nową wizję”. Coś tam świta, nie jest jednak do końca sprecyzowane. Na pewno dobrym i słusznym jest zrobienie kolejnej selekcji wpisów z ostatnich lat. Co też uczyniłem – https://chutornik.pl/category/do-pdf/ .

Tymczasem czytam, słucham i oglądam by mieć o czym pisać w przyszłości. Trochę też dłubię przy wspomnieniach z wypraw tenterskich (https://chutornik.pl/2019/11/cos-w-rodzaju-reportazu/). Oczywiście cały czas działa internetowa filia strony, Sprawdza się chyba całkiem nieźle jako „Sylva Rerum”. Taki publiczny notatnik, a w nim notatki i szkice bardzo różne. Choćby ostatnie dni – osłona bombowych wypraw na Niemcy, Japonia a sprawa Polska, wojna roku 1831, napad rysicy na kurnik pod Drawskiem, kot na dzień dobry, francuskie szanty, widoczki z Przełęczy Szklarskiej i tak dalej, i tak dalej. Pisane na szybko, czasem z zaburzoną interpunkcją, z literówkami. Myśl jednak złapana i uchwycona. I to jest najważniejsze w takim notatniku.

Na tym się teraz skupiam. Co ciekawsze posty z fejsbukowej filii oczywiście archiwizuję. Tak na wszelki wypadek. Gdybym podpadł znów cenzorom fejsbukowym. Cenzura może zdjąć stronę założoną na tej „soszjalmediowej” platformie za byle co. I mam to na uwadze. Oczywiście można się odwoływać, ale jestem leniwy. Wolę pisać, gdy zachodzi potrzeba, językiem ezopowym. Algorytmy są dość durne i nie rozumieją metafor. „Czyściciele fejsbuka” mają podobne do sztucznej inteligencji zdolności wychwytywania „drugich den” i „tekstów ukrytych w tekście”.

Tak więc czytajcie Moi Drodzy 🙂 O ile się Wam nie znudziło. Jak nudno to nie warto czytać. Będę się starał żeby było warto.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *