Matka Boska na wyborach


A co w tym złego?

Widzę, że już się śmieją (i/lub oburzają) „lewicowo-liberalne internety” z prezydenta RP, który na Jasnej Górze modlił się o wsparcie. Zastanawiam się skąd to wściekłe oburzenie? Ateista w Pana Boga (takiego czy innego) nie wierzy. Jest mu całkowicie obojętnie czy ktoś modli się w Kaplicy Cudownego Obrazu, Wielkim Meczecie, albo Złotej Pagodzie Tysiąca Buddów. Widocznie oburzeni nie są ateistami. Więc kim? Ano są sowieckimi bezbożnikami. W Boga jak najbardziej wierzą bo muszą cały czas z nim wojować. Przecież nie można wojować z czymś czego nie ma. Wojna ta ma „naukowy” charakter. Jak wszystko u bolszewików. Oczywiście z prawdziwą nauką tj. naukami ścisłymi nie ma to nic wspólnego. Nauki ścisłe istnieniem/nieistnieniem/ naturą boga/bogów się nie zajmuje z prostego powodu. Bóg/bogowie są z definicji transcendentny/i – wymykający się wszelkim prawom fizyki, biologi, chemii a nawet matematyki. Można więc być profesorem fizyki, który co roku idzie na pieszą pielgrzymkę na Jasną Górę i profesorem fizyki należącym do Związku Krzewienia Ateizmu.

W Czerwonej Hiszpanii

Lewicowy rząd z Madrytu w Pana Boga nie wierzy. Ani w Matkę Boską, ani w Allaha, ani w Buddę, ani w Zeusa. Nie wierzy też w naukę. Nauka, jak uczyli Mao Tsetung czy Pol Pot, jest niczym przy sile rewolucyjnych idei. Tak więc ateistyczny, nowoczesny, wielopłciowy rząd hiszpański nie uwierzył nauce, która mówiła „wiec na 120 tysięcy ludzi 8 marca 2020 roku w Madrycie to pomysł głupi i niebezpieczny”. Stwierdzili zapewne, że powiedzą wirusowi „No Pasaran!”. I kolejny raz przegrali.Może i Hiszpania jest o wiele bardziej postępowa niż Polska. Może znacznie mniej ludzi kultywuje tam reakcyjne praktyki i katolickie zabobony. Ja jednak już wolę tą zacofaną Warszawę z przaśnym prezydentem-Maliniakiem niż postępowy Madryt z miejskim lodowiskiem zamienionym na trupiarnię.

Czy Królowa Polski jest zadowolona z terminu wyborów?

Jako, że nie jestem apostołem, ani nawet papieżem ciężko mi powiedzieć co myśli Matka Boska o wyborach w jednym z jej ulubionych krajów. Patrząc na to jak obóz rządowy walczy z pandemią – zapewne tak, jest ukontentowana. Patrząc na to co się dzieje wokół wyborów to chyba nie jest. No, ale ok nie wiem co myśli Matka Boska. Wiem co myślę ja. Wybory w maju to będzie jakaś farsa. Już sobie wyobrażam babkę Zawadzką z Czystohorbu jak głosuje on-line 😉 Jesteśmy dobrzy w prowizorce i improwizacji, ale chyba nie aż tak. Nawet jak się odbędą to mandat wybranego w nich prezydenta będzie cokolwiek chybotliwy, a sam PiS wiele straci wśród umiarkowanych i potencjalnych wyborców.

Można przesunąć wybory na jesień, ale kto wie co będzie jesienią? Może Matka Boska tak, ale nikt z ludzi. Może razem z jesiennymi słotami SARS CoV 2 wróci kolejną falą? Nie jestem lekarzem, ale historykiem już tak. Znam, mniej więcej, przebieg dawnych pandemii. Na przykład „hiszpańska infulenza” zaatakowała świat na przedwiośniu ostatniego roku Wielkiej Wojny. Pierwsza fala była bardzo zaraźliwa, ale jeszcze umiarkowanie zabójcza. Druga fala jesienią 1918 roku to już była prawdziwa maszyna do zabijania. Może w jesieni będzie już „normalnie” a może będzie kompletny chaos? Tego nie wiemy. Co więc zrobić z tym fantem nie wiem. Nie jestem lekarzem ani też konstytucjonalistą. Z prawa konstytucyjnego miałem 3, albo 4 poprawki i to 15 lat temu. Wiemy to, że najprostsze rozwiązania są zwykle najprostsze. Gdyby tak politycy wszystkich opcji zachowali się nie jak dzieci, ale jak dorośli to udało by się przesunąć wybory o rok. Dokładnie o rok. Ze względu na nadzwyczajną, qasi-wojenną sytuację. Zapewne wymagało by to zmiany konstytucji, ale w nadzwyczajnej sytuacji chyba wypada zawiesić partyjne wojny? Czy się tak da?

Może więc stan wyjątkowy jednak wprowadzić? Może, ale wtedy na pewno narracja antypisu będzie dokładnie odwrotna niż teraz. Koalicja Obywatelska wyła by „dyktatura – stan wyjątkowy niepotrzebnie wprowadzony i to dopiero początek!”. Było by tak niewątpliwie, bo dla PO-KO wszystko co robi PiS jest zbrodnicze i szkodliwe. Dlaczego? Bo to oni powinni rządzić i mieć dostęp do spółek, stanowisk i możliwości brania łapówek. Jest to jedyny sens istnienia Platformy. Platforma Platformą, ale ja sobie tych wyborów w terminie majowym nie wyobrażam!

P.S.

Oto i pożyteczna robota:

Ewa szyje maseczki. Nie tak szyje bo szyje i nie ma to sensu. Jest to ogólnopolska akcja 'Polskie krawcowe uszyją maseczki dla Służby Zdrowia” – https://www.facebook.com/Polskie-Krawcowe-uszyj%C4%85-maseczki-ochronne-dla-s%C5%82u%C5%BCby-zdrowia-104512284511323/. Wytyczne dają lekarze. Maseczki są przekazywane szpitalom.

Na drugiej fotce „Kapitan Bomba” narysowany przez Cobrę alias Kubę, który rozwozi po swoim mieście posiłki z MOPS-u, a Bomba go motywuje. To pożyteczna robota. Natomiast niezbyt pożyteczne jest spamowanie fejsbukowego „muru” niesprawdzonymi wiadomościami i memami 5 czy 10 razy dziennie. Warto o tym pamiętać 😉 A jak nie robimy nic pożytecznego to zajmijmy się profilaktyką zamiast spamowaniem:

P.S. 2

Wracając na Jasną Górę. Tak sobie to wszystko oglądam wokół i myślę… Pół roku temu uważaliśmy się za niemal bogów. Transhumanizm, transgender, transgresja i podróże na Marsa (no wystrzeliwanie kabrioletów Tesli w przestzreń kosmiczną, ale to rpawie to samo). A dziś zagraża nam choroba zakaźna, na którą nie ma szczepionki, nie za bardzo jest lekarstwo, a jedyna metoda naprawdę skuteczna została wymyślona w „ciemnym średniowieczu”. Może to średniowiecze wcale nie było takie ciemne?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *