Osiem obrazów na ósmego marca


Baba Jaga i Dziewica Orleańska. Wiedźma i Święta. Dwie stałe. Choć uczeni różnie o tej Babie Jadze mówią. Niektórzy twierdzą, że dawno, dawno temu nie była wcale taka zła i brzydka. Czy mają rację? Trzeba dotrzeć do chatki Baby Jagi i zrobić z nią wywiad.

Wenus i Matka. Ladacznica i Madonna. Kolejne dwa archetypowe obrazy kobiecości. Jedno wiąże się ściśle z drugim, ale nie jest też oczywiste. Bo z babami nic nie jest oczywiste.

A tutaj Kobiecość dominująca mężczyznę za pomocą urody, młodości, rozkoszy, temperamentu. Rusałka, nimfa, słodka pułapka. Można w tym miejscu zacytować klasyka: „ale co se chop na łobrozku użył to użył„. Czy klasyk miał rację? Trudno powiedzieć, ale gdy patrzę na smutną twarz Kazimierza Marcinkiewicza po stoczonej przez niego walce z komornikiem o rower … 😉

Jest i kobiecość uległa i elegancka. Gejsza. Profesjonalna dostarczycielka różnorakich przyjemności. Niekoniecznie łóżkowych. Grzeczna, ładna, cicha, ale można z nią też ciekawie porozmawiać na różne tematy. Rozluźnić się w miłym (i pięknym) towarzystwie.

Na drugiej ilustracji muza – modelka. Postać wieloznaczna. Może być przyjaciółką i może być kochanką Pana Artysty. Pan Artysta może ją onieśmielać, rozkochiwać, doprowadzać do łez i ekstazy. Jednak muza to postać dwoista. Może przecież, równie dobrze, być/stać się Rusałką. Przy takim obrocie spraw to nie Pan Arysta jest górą. Jest podnóżkiem pięknych stópek. Choć często nieformalnie i bezwiednie. Taki ukryty matryarchat.

A na fotce głównej jest Augustina Saragoska. Bohaterka walk z Francuzami i Polakami. W Hiszpanii symbol patriotyzmu kobiet. Tak iberyjska Emilia Plater.

P.S.

Modelka na ostatnim obrazie, a właściwie zdjęciu pozowała Alfonsowi Musze. Wreszcie wiem jak wyglądała „prawie na żywo” choć jedna z dziewczyn z jego obrazów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *