Las Sękociński
Na zachód od Piaseczna leży słynna Magdalenka i Sękocin. To teren dość lesisty. Tamtejszy las należy do systemu Lasów Chojnowskich. Ostatnio przejeżdżam przez niego dwa razy dziennie. W niedzielę, skoro zezwolono na wejście do lasu, postanowiliśmy trochę pochodzić po przyrodzie. Zbadać go trochę.

Zatrzymaliśmy się na parkingu położonym między przydrożnym krzyżem, a stanowiskiem zjawiskowo brzydkiej Pani Tirówki. Przydrożny krzyż – tirówka – wille Magdalenki. Czyż może być lepszy symbol III RP 🙂 ?

Zielono, ptaki śpiewają, drogę przebiegły dwie łanie. Przypomniał mi się scena z takiego serialu brytyjskiego „Robin Hood”.

W głębi lasu chyba można zdjąć maskę? 😉 
Kapliczka na dębie.

3 godziny w lesie były prawdziwą radością. Niestety widać długotrwała suszę. Na fotce wyschnięte mokradło. Przy okazji przypominam o Biebrzy – https://chutornik.pl/2020/04/ogloszenie-patriotyczno-grzecznosciowe/

Mimo wszystko zieleń poprawia humor. Szczególnie moje ukochane, karpackie buki.

Wyskoczyło z ziemi kwiaty różne, tu widzicie zawilce. Kwitną też czarowne czeremchy i dzikie czereśnie oraz inne leśne drzewa owocowe.

No i do domu. Niestety jutro poniedziałek.
P.S.
A o polityce na razie nic. Czuję przesyt i pewien wstręt do tematyki politycznej. Nawet w lesie frakcyjne walki. Na fotce poniżej znak wymalowany przez partyzantów Antypisu. Parafrazując klasyka „oni istnieją naprawdę, a myślałem, że to tylko legenda”.

