Zamek w Czersku
Niedaleko Warszawy leży Piaseczno. Za Piasecznem, jadąc na południe 79-tką, trafimy do miasteczka Góra Kalwaria. Zaraz za nią jest jeszcze mniejsze miasteczko Czersk. Dziś to mazowiecka prowincja. A konkretnie mikroregion zwany „Urzeczem” (https://chutornik.pl/2020/03/jak-unikac-ludzi/ ). Senna choć na swój sposób urocza. Kiedyś jednak był to „Duży Ośrodek”. Pierwsza osada powstała tu już w VII wieku. Później był tu gród i miasto. Obok miasta wybudowano wielki zamek i Czersk przez pewien czas był stolicą Księstwa Mazowieckiego. Miasto było bogate. Produkowano tu sukno, znane były lokalne wina i piwa. Było też ważnym portem wiślanym.
Kres świetności przyniósł dynamiczny rozwój Warszawy oraz przyroda. Po pierwsze Wisła zmieniła bieg i zaczęła płynąć nieco dalej od Czerska. Śladem po czasach, gdy płynęła tuż obok zamku jest duże starorzecze zwane Jeziorem Czerskim. Chyba jeszcze ważniejszym ciosem, które zadała miastu przyroda było oziębienie klimatu. Wywołało one zmianę Królestwa Szwecji w kraj agresywnych „Tatarów Północy„. Niczym dawni waregowie, XVII wieczni Szwedzi zaczęli napadać na sąsiednie kraje. Podczas „potopu” miasto i zamek zostały spalone i już nie odzyskały dawnej świetności. Pozostały zabytki – przede wszystkim wspaniała forteca wznosząca się na skarpie nad jeziorem.
Jeśli będziecie kiedyś w okolicy wpadnijcie do Czerska. Najlepiej po pandemii – tak by można było zwiedzić zamek. Jest tam naprawdę ładnie 🙂
P.S.
Dziś rocznica katastrofy w Czarnobylu. Warto o niej pamiętać w kontekście ostatnich dramatycznych wydarzeń.



