Machnięcie ręki


Gdy piszę te słowa nie wiem czy wybory się odbędą, czy nie odbędą, w wyznaczonym terminie. Wiem tylko, że dziś wydzierałem z naczepy tira urny wyborcze  (czyżby jednak normalne wybory ?) poklejone folią samoprzylepną. Więc chyba mają się odbyć. Wiem też, że wyborczego awiza nie odbiorę. Trochę z przyczyn techniczno-finansowych, a trochę z gniewu politycznego. Nie podoba mi się to wszystko co dzieje się wokół wyborów  prezydenckich. Nie jestem przeciwny używaniu „łomu legislacyjnego”, gdy jest to konieczne. Wszak Konstytucja 3 Maja została właśnie za pomocą takiego „łomu” uchwalona. Nie widzę też niczego złego w oddawaniu głosów via internet czy listownie. To jednak co się dzieje – temu jestem przeciwny. 

Owszem PiS był najbliższą mi siłą polityczną. Był taki trochę chadecki, trochę międzymorsko-konfederacyjny. To są moje kierunki, moje idee. Wiele więc PiS-owi wybaczałem, ale „platformizacja” PiS-u poszła zbyt daleko. Zdaje się kierownictwo PiS-u zachorowało na chorobę zwaną „II kadencja PO”. Może i nie mają z kim przegrać, ale Platforma też, około 2012-2013 r. nie miała z kim. OK Panie Jarosławie. Ty nie potrzebujesz mnie, więc ja nie potrzebuję ciebie. Pora chyba machnąć ręka, przestać się interesować. A niech rządzą. I tak lepsi oni u władzy od Kidawy, Budki, Biedronia czy Korwina. Tyle, że ja nie mam już ochoty ich popierać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *