Na temat
kolejnego kryzysu politycznego jaki rozgrywa się obecnie w naszej Rzeczpsopolitej, tym razem, nie mam żadnego zdania. Absolutnie, absolutne znużenie. Co więcej napisać? Znużenie to słowo, które wyczerpuje temat.
Ja jeszcze żyję, i trochę w ramach tego życia czytam. M.in świetny zbiór reportaży Tadeusza Olszańskiego „Mój brat Cię zabije”. Pisane na gorąco poczas wojny domowej w Jugosławii.
Co do tego co się dzieje poza granicami Polski – też „ogólnie to nie wiem”. Specjalnie nie obserwuję, nie śledzę. Pandemia (sama w sobie dziwaczna) COVID-19 namieszała tak bardzo w polityce, ekonomii, prywatnym życiu, że na razie nie ma chyba sensu bawić się w prorokowanie. Dziwny i zły rok, choć lato było ładne…
Na koniec – warto przypomnieć sobie o tym jaka dziś data…



