A teraz to musimy
z tego klinczu wyjść. Uspokoić emocje. No wiadomo musiały być. Aborcja to nie prawo podatkowe czy budowa elektrowni atomowej. To najcięższy możliwy temat z koszyka „społeczne”. Każde rozwiązanie jest złe i każde budzi potężne emocje. Trzeba coś z tym teraz zrobić, albo drogą ustawodawczą, albo referendalną. Klasa polityczna ma się tym zająć, a zajmuje z refleksem szachisty. Politycy nie wiedzą co zrobić z efektami skrajnie nieodpowiedzialnej decyzji by sprawę zaostrzenia przpisów dot. aborcji skutecznie „ruszyć” w tym akurat roku. Roku stanu zarazowego. Ok, coś tam niby Duda robi, ale ostrożnie bo boi się prymasa 🙂 Nikt nie wie co teraz zrobić poza jedną frakcją sejmową. Oprócz lewicy, która złapała wiatr w czerwone żagle i robi rewolucję. Tyle, że tam nie ma praktyków rewolucji. Takiej na serio. Namieszali, namieszali, ale Polskiej Tęczowej Republik Rad nie stworzą. Wiec może niech się uspokoją i zaczną zachowywać jak odpowiedzialna socjaldemokracja. Którą podobno są. Odpowiedzialną za państwo. Bo na kim teraz trzyma się państwo? Nie, nie na politykach i rewolucjonistkach. Trzyma się na perosonelu medycznym – teraz to nasze wojsko na wojnie z covidem. Na wojsku, policji, pogotowiu energetycznym, piekarzach, dostawcach inetrnetu, mechanikach samochodowych itd. itd. Czy będziemy mieć państwo wyznaniowe czy republikę tęczowych rad, bez nich się nie obędzie. Trzeba wyjść, bo owszem „to jest wojna”. Wojna z groźną chorobą, która zabija bezpośrednio lub pośrednio tysiące Polek i Polaków. Trzeba wyjść bo świat już przed covidem robił się miejscem chaotycznym i pełnym rosnących napięć. Jest groźnie. Trzeba wyjść bo będziemy musieli wygrac z kryzysem ekonomicznym. Innej drogi jak dogadanie się, zawarcie nawet najbardziej niemiłych naszemu sercu kompromisów, nie ma. To znaczy jest. Jest nią wojna domowa. Czyli jej nie ma. Miejmy nadzieję, że się uda.
Jak do tego doszło nie wiem
Niewiem, lecz zaczynam się domyslać. Tak se przypomniałem. „To jest wojna” Klementyna Suchanow. Taka książka, widziałem ją na półce w księgarni na wiosnę. Jeszcze raz tytuł – „To jest wojna”. Taka to jest „spontaniczna rewolucja” pod znakiem pioruna. Latem zas mieliśmy „balon próbny” w postaci afery nakręconej wokół Michała Sz. pseudonim Margot.
Teraz popatrzmy na prawo. To, że Koriwn bierze ruble to wiadomo od dawna. Nie trzeba być Sztyrlitzem, żeby wiedzieć, że na Krym i do Czeczenii nie jeździ bez powodu. Braun, Godek to też podejrzane perosny. Narodowcy są infiltrowani przez rosyjskie służby to też wiadomo. Lewacy? A myślicie, że Razem jest wolne od agentów wpływu? PiS, PO, PSL, SLD? Cała III RP była latami infiltrowana. I potem nam się samoloty rządowe rozbijały o brzozę, albo podpisywano jakieś dziwne kontrakty z Gazpromem.
Jak zrobić rozpierdol w RP? Nie ma u nas wielkich konfliktów społecznych jak kiedyś w Hiszpanii. Nie ma waśni narodowych jak kiedyś w Jugosławii. Nie ma też konfliktu grup religijnych jak w Syrii. Więc zdetonowano tą bombę. Minę pod naszym państwem. Krwii na ulicahc nie ma. Są jednak setki, a może tysiące dodatkowych ofiar zarazy zwanej wuhanką. Jest potworny kryzysy polityczny, społeczny, religijny. Taki, który dzieli rodziny i przyjaciół. Piękna robota, czapki z głów dla tych, któzy manipulują tymi masami na ulicach.
To oczywiście tylko hipoteza. Ja się mogę mylić i owszem. Pamiętam jednak dobrze jak rozwalano Ukrainę zimą 2013/2014. Podobne schematy, podobne metody. Tylko forma inna. Rzeczpospolita jest teraz jednocześnie krajem średniowiecznym, gdzie władza świecka boi się ekskomuniki i jednym wielkim Dietla 44 czy Francją z maja 1968 r. Się nam wszystko rozjechało bez jednego wystrzału.
P.S. 2
Dziś wybory w Stanach. Ciekawe co z nich wyniknie. Może wyniknąć wszystko łącznie z rekatywacją w najblizszych latach Skonfederowanych Stanów Ameryki. Zobaczymy.
P.S. 3
Kryzysowe życie 😉
A wieczorkiem – https://mojeekino.pl/show/ukraina-5-festiwal-filmowy


