Przez Karpaty
Na Spiszu. Widok na Lewoczę. Chyba.
Las na wulkanie. Można pobawić się z wyobraźnią. Zza mgły wychodzą…duchy zbójników, kurucy i partyzantów. A może faktycznie przechadzają się po karpackiej puszczy w taki mglisty, jesienny dzień?
Bańska Bystrzyca i okolice – serce Słowacji. Król na pomniku to Bela IV. Czyli nie, aż tacy antymadziarscy jak się zdaje.
Karawanseraj pod Tatrami. Kotlina Popradzka.
I znów Bańska Bystrzyca. Jak się chodzi po tym mieście ma się wrażenie, że Jan Paweł II był sowieckim, albo rumuńskim generałem. Iwan Karlicz Pawłow…Ot polityka historyczna! 🙂 A poważnie stosunki Czechów i Słowaków z Rosją i bolszewizmem zasługują na wielki esej. I pewnie nie jeden taki już powstał.
A to zamek w Lewicach. To już Wielka Nizina Węgierska, choć nadal Słowacja. Biły się tu w dawnych wiekach wojska austriackie, tureckie i węgierscy kuruce.
O Bańskiej Szczawnicy i okolicach – innym razem. Na fotce Tatarska Łąka. Na fotce głównej – zjazd z Czartowej Przełęczy w Niskich Tatrach.







