W Górach Srebrno-Rudych


Przypierdolić na odlew

W górach zawsze lepiej mi się myśli. To i sobie rozmyślałem o Rzeczpospolitej. I nie tylko. Na przykład przypomniały mi się szkolne czasy. Bijatyki między innymi. Na pewnym etapie mojej edukacji najważniejsza umiejętnością była walka wręcz. Oczywiście w tych walkach młodych kogutów nie padały ofiary w ludziach . Ot bójki chłopięce. Rozbite nosy i łuki brwiowe, czasem jakieś wybity ząb czy złamane żebro. Nie były to wielkie boje, naukę jednak pewną dały. Takową, między innymi, iż nie można się tylko zasłaniać. Trzeba też atakować. Jeśli się tylko zasłaniasz przegrasz starcie. Każde. Tak samo jest w wojenno-dyplomatycznych bójkach Dużych Chłopców. Obrona musi być aktywna, kontrofensywa.

Kochankowie Wielkiej Niedźwiedzicy

Tak więc przed chuliganem z Mińska trzeba się nie tylko bronić, ale i bić w niego. Bić żeby bolało. W niego i jego ludzi. Nie tylko środkami tak oczywistymi jak sankcje. Także środkami nieformalnymi. Wojną informacyjną i sabotażem. Przed wysłaniem komandosów – dywersantów zwalcza się wroga akcjami sabotażu. Jak by to miało wyglądać?

Ano po pierwsze na skrytych i często trudnych do wykrycia ciosach w ważne dla wroga obiekty. Przykładowo przecięcie światłowodu służącego białoruskiej bezpiece do przekazywania informacji. Uszkodzenie pojazdów wojskowych choćby poprzez poprzebijanie opon. Podpalenie banerów sławiących dyktatora. Itd. itd. Po drugie na uderzaniu w portfele (pozasankcyjnie) i życie osobiste ludzi reżymu. O ile dwa lata temu, de facto, nie byli wrogami to teraz już nimi są. Szkodzą Polsce. Starają się nas ośmieszyć i pohańbić. Uderzają też w naszych sojuszników Bałtów. Krzywdzą i oszukują ludzi z krajów biednych i dotkniętych wojną. Nawet przyrodzie szkodzą – płot graniczny hamuje wszak naturalne wędrówki zwierząt. Tak więc winni ponieść zasłużoną karę. Niech płoną ich dacze i limuzyny! Niech hakerzy opróżniają ich tajne konta! Niech ich żony dowiedzą się o ich kochankach!

Tylko żeby się mścić musielibyśmy mieć na Białorusi siatkę „nielegałów”. Taką rozbudowaną, latami przygotowywaną na dzień W. Haker-żołnierz wywiadu nie przetnie przecież światłowodu… Czy takowa rozbudowana siatka istnieje? Szczerze mówiąc wątpię.

Miorznij wołczyj chwost

Gdy nasze wilki kąsają (w alternatywnej rzeczywistości) wroga na jego terenie, nasi myśliwi polują na wrogie wilki tutaj. Regularnie łapią szpiegów i agentów wpływu pracujących dla Putina i Łukaszenki. O tak! Alternatywna rzeczywistość…A realia?

Taki na przykład Kramek. Oficjalnie chuligan na jurgelcie, ale czy tylko tyle? Być może Korwin bierze złote ruble. Wielu go o to podejrzewa. Lecz o tym się mówi i pisze. O podejrzanych działaniach różnych lewo-liberalnych Kramków jest dużo ciszej. No ok, media to jedno, pismacy to pismacy, ale kontrwywiad? Kontrwywiad powinien działać. Nie mówię „Kramek jest szpiegiem” bo tego nie wiem. Mówię tylko, że agentura istnieje i trzeba w nią uderzyć. Jak nie on to inni. Z pewnością są i z pewnością procesów z tytułu zdrady państwa powinno być dużo więcej. Nie mam co do tego złudzeń.

A w jakich to górach napisano?

Za Beskidami, Tatrami i Fatrami pnie się ku niebu łańcuch Rudaw Słowackich. To takie trochę inne Karpaty. Salamandrowe, andezytowe i bazaltowe. Wulkaniczne, winne, srebrno, cynko, ołowio i złotonośne. To właśnie tu powstał ten wpis.

P.S.

https://chutornik.pl/2021/11/przez-karpaty/.

Jeszcze trochę obrazków z podróży.

P.S. 2

Podobno duża część „refudżesów” to Kurdowie z irackiego Kurdystanu. Co trzeba wiedzieć o irackim Kurdystanie w kontekście sytuacji na granicy ? 1) wojna w

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *