O rasie madziarskiej
Zapewne słyszeliście o wypowiedzi Wiktora „”Regenta” Orbana na temat czystości rasowej i etnicznej. Zabrzmiało to osobliwie zważywszy, że sami Węgrzy są mixem ugryjsko-słowiańskim. Z dodatkami turkijskimi, wołoskimi, sarmackimi, niemieckimi i jeszcze paroma innymi. Przyjaciele Orbana Rosjanie dzielą samych siebie na „Ruskich” i „Rosjan”. Siergiej Sojszgu (dla przykładu) jest „Rosjaninem” , ale nie jest „Ruskiem”. Czy w takim razie Rosjanie to nie naród?
Węgierskie resentymenty terytorialne są oczywiście w jakimś stopniu zrozumiałe. Co innego jednak resentyment, a co innego szowinizm etniczny coraz silniej ujawniany przez politycznych reprezentantów tego narodu. Jako, że stali się nieformalnym sojusznikami Federacji Rosyjskiej de facto są już nie tylko wrogami Rumunów, Słowaków czy Ukraińców. Powoli stają się i naszymi nieprzyjaciółmi. Nie pierwszy zresztą raz w historii. Vide najazdy Macieja Korwina czy Jerzego II Rakoczego. Jeszcze się na tym przejadą. Tak jak Serbowie na swym amoku z lat 90-tych XX wieku.
P. S.
🙂
