Na noże


Odnoszący liczne sukcesy militarne i dyplomatyczne przywódca pewnego mocarstwa postanowił opanować sąsiedni kraj narzucając mu marionetkowe władze. Dodajmy kraj słabszy i gospodarczo i militarnie. Według zamierzeń opór miał być słaby. Właściwie planowano wojskową operację specjalną, a nie wojnę. Operacja specjalna zmieniła się, nieoczekiwanie dla owego przywódcy, w długą i zażartą wojnę. Mieszkańcy owego słabszego kraju okazali ogromną wolę oporu. Dostali też dużą i wielowymiarową pomoc od Anglosasów, którzy uważali rzeczonego przywódcę za swojego „geopolitycznego” wroga. Brzmi znajomo?

Czytam sobie książkę o obronie Saragossy. Lub dokładniej o dwóch bitwach stoczonych o to miasto latem 1808 i zimą 1808/09 roku. Stolica hiszpańskiej Aragonii stała się w czasach wojen napoleońskich tym czym dziś jest Mariupol. Synonimem Miasta-Bohatera. Ciekawiła mnie ta historia już dawno, od czasu lektury Popiołów Żeromskiego. Teraz poznaję ją, rzec można bardziej „uczenie”. Choć Krzysztof Mazowski pióro ma lekkie i czyta się jego pracę bez wysiłku. Książka jest też opatrzona odpowiednią ilością ilustracji i map. Sporo fragmentów wspomnień żołnierzy. Szczególnie naszych legionistów, którzy dla Ojczyzny ratowania wzięli udział w tej brudnej wojnie.

Dobra to, choć smutna lektura. Niby o wydarzeniach sprzed ponad dwustu lat, ale…zaskakująco aktualna. Napoleon połamał sobie zęby na Półwyspie Iberyjskim, Putin łamie na Ukrainie. Oby wyłamał wszystkie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *