Prawda o kotach


Gdyby zapytać przeciętna małolatę wyznająca marksizm-julkizm jakie jest jej ulubione zwierzę to zapewne odpowiedziała by kot! Podobnie jak jej starsza siostra, wielkomiejska stara panna, której światopogląd kreuje Tygodnik Powszechny i Wysokie Obcasy.

Czy koty podzielają poglądy swoich fanek? Cóż…kocie plemię w ogóle nie kupuje takich ideii jak ateizm, agnostycyzm czy njuejdż. Kocie plemię z uporem wyznaje swoją kocią wiarę. Jest to animistyczna religia w której centralne miejsce zajmuje Słoneczko Złote oraz Księżyc Srebrny. Jeśli chodzi o sprawy duchowe koty są konserwatywne niczym Wieleci trzymający się swego Swarożyca z Radogoszczy do samego końca.

Ideologicznie kocie plemię nie jest zainteresowane żadnymi nowinkami. Nie ma u kotów qeeru, jedynastej fali feminizmu ani nawet pierwszej, socjalizmu ani liberalizmu. Koty żyją według praw swoich przodków. Nic nie zapowiada zmian w tym zakresie.

Jeśli chodzi o postęp technologiczny – akceptują pewne ewolucyjne zmiany. Na przykład jedzenie z saszetki czy załatwianie się w kuwecie. Nie mniej jednak wolą maksymalnie wykorzystywać swój koci potencjał zamiast ciągle ułatwiać, rozwijać, ulepszać. Gdyby przeciętny człowiek był jak kot to w szkole miałby same piątki plus szóstkę z wychowania fizycznego. Te zwierzęta cenią harmonię umysłu, dyszy i ciała niczym starożytni Rzymianie i Grecy. Nie są też wcale leniwe – polowanie jest ich zarazem sportem jak i pracą. Nie chcą by powstały roboty do łapania myszy. Nie są im potrzebne. Same potrafią to robić i są dumne ze swoich tryumfów.

Oto i prawdziwy obraz kociego świata. Koty są konserwatystami. Nie jest to jednak konserwatyzm wujka Janusza, kuzyna Sebastiana czy Klaudiusza który na tinderze wydawał się ponętny, ale po dwóch randkach okazał się wyborcą Konfederacji. Koci naród jest ultrakonserwatywny. Kot ze średniowiecza nie różni się zbytnio od obecnego i bardzo dobrze im z tym. Gdy postęp zniszczy ludzkość będą trwać dalej. Dumne i wolne. Taka jest prawda, ale może nie mówcie o niej kotomatkom bo mogą się załamać…

P. S.

W jednym z tekstów o mechanicznych diabłach/ generatywnej AI (https://chutornik.pl/2023/04/trzecie-i-ostatnie/ ) przedstawiłem profesora Dragana jako diabła w ludzkiej skórze. W istocie, jak się wsłuchać i wczytać w jego wypowiedzi na ww. temat widać raczej poważne zaniepokojenie tego uczonego. Chciałbym więc ofiarować mu symboliczny, wirtualny bukiet bzu na przeprosiny 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *