Druga połowa lata
Chodzę do nowej roboty. Fabryka w Polance. Lekko nie jest, ale nie jest i najgorzej.
Co do kotów. Myszosław zaginiony w akcji dwa miesiące temu i uznany za poległego okazuje się żywy. Zdrowy, silny. Sam znalazł nowy dom. Pantera natomiast ma nowego pana. Oboje są szczęśliwi.
Pod koniec miesiąca, jak co roku, odbędzie się w Krośnie festiwal Karpackie Klimaty na który serdecznie zapraszam.
Obserwuję oczywiście życie polityczne i społeczne. Nie chce mi się jednak tworzyć długich wpisów na stronie. Jeśli pojawiać się komentarze na te tematy (choćby o ataku na port w Noworosyjsku) to w formie lakonicznych postów na Instagramie. Zamiast tego spisuję swoje wspomnienia. Nie sądzę, że wejdą do klasyki literatury. Nie będą też pewnie nigdy wydane. Piszę je by mogły być zamknięte (może nie na zawsze) w szufladzie. Nie wszystko musi być udostępnione w sieci.
Do przeczytania niebawem. Jakoś w czas polecia. Jeśli nie znacie terminu polecie jest to okres między późnym latem a wczesna jesienią 🙂





