Praca organiczna


A więc  Trump… To dobrze, że Cesarzem Zachodu jest człowiek co ma sercu lwa nie pizdę. Mimo to niepokoję się. Nie wiem jak można połączyć transhumanizm z konserwatyzmem.  Czy „przyklejenie się” do ekipy Trumpa Big-Techu i Wall Street nie zmieni ostatecznie USA w oligarchię magnacką 2.0, w coś rodzaju pryncypatu. Czy możliwa będzie nadal równość wyborcza Jimiego – robotnika z tartaku w Kolorado z potężnym Elonem, który ewidentnie jest prawdziwym vice (a nikt go nie wybierał) Blondyna. Zastanawiam się też czy Imperialna Ameryka będzie miała empatię dla przeróżnych Słowenii i Estonii?

Europa? Między odrodzonym Amerykańskim Orłem a drapieżnym Chińskim Smokiem jawi się jak króliczek do pożarcia. Wbrew pozorom jestem zwolennikiem federalizacji. Tylko musiał by ją poprowadzić, ktoś na miarę Karola Wielkiego, Ottona I czy Napoleona Bonaparte. Ktoś przed kim uklęknę z szacunkiem i nadzieją na jedno kolano. Takiego człowieka jednak nie widać.

Ukraina? Jeśli nadal ogromna część ukraińskich mas będzie trwać w roli ofiary (roszczeniowej, cwanej, neurotycznej, zrozpaczonej – odsłon jest wiele) to Ukraina nie odbuduje się nawet w 30%. Czy przyjdzie trzecia wojna ukraińska? Cokolwiek w Rosji się stanie ona się odbuduje. Ten kraj ma niesamowite zdolności imperialnej regeneracji. Uderzy trzeci raz. Za 5 , albo 50 lat. Sama istota moskiewskości jest taka, że po pierwsze musi pacyfikować wszystkie alternatywne wersje Rusi. Tak więc Pana Nowogród Wielki, Don i resztę Kazakiji, Wielkie Księstwo Litewskie w końcu Ukrainę.

Polska?  Tak nieraz myślę – mam zdolności (nie tylko teoretyczne, ale i praktyczne) by ułożyć sobie wygodnie życie. W TenKraju, ale i poza nim. Czemu z tego nie korzystam? Polska się sypie. Rozpadliśmy się jako wspólnota kulturowa. Istniejemy siłą rozpędu i tylko dlatego, że nikt nie uderzył, nikt nie powiedział „sprawdzam”

Postęp? Nie ma już postępu. Osiągnęliśmy taki punkt rozwoju nauki, kiedy powoduje ona więcej złego niż dobrego. Dziś postęp technologiczny generuje głównie autokastrację, obłęd, rozpacz, depresję, samotność, nienawiść, izolację, ogłupienie, spadek poziomu IQ, upadek kultury i sztuki, znikanie kultur i języków, upadek demokracji ogólnie mówiąc zagładę. I co z tym zrobić?

Co w ogóle zrobić z wszystkim ww. ? Lubię moją pracę u podstaw. Często to orka na ugorze, ale taka jest najciekawsza. Może wcale nie będzie tak źle.

Do przeczytania za trzy tygodnie.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *