Entuzjasta – rzecz o Bolesławie Chwaścińskim
Uczony, pilot, alpinista
Bolesław Chwaściński był osobą entuzjastyczną. Do wszystkiego za co się zabrał, zabierał się z werwą i radością. W życiu robił wiele różnych rzeczy. Wykładał na Polibudzie w Warszawie i pisał ksiażki o budowie mostów, dróg i lini kolejowych. Byl też promotorem prac inżynierskich na… Uniwersytecie w Mosulu. Nie był li tylko teoretykiem. Tuż przed wojną, w lutym 1939, wyjechał na kontrakt do egzotycznego kraju. Budował drogi i mosty dla króla Afganistanu. W grudniu 1940 roku zrezygnował by wstapić do Wojska Polskiego i walczyć z Niemcami. Po wojnie pracował na kontraktach m.in. w Iraku i Arabii Saudyjskiej. Budował też linie kolejowe, drogi i mosty w Polsce. Znał się też na innych dziedzinach nauki. Był prawdziwym ekspertem jeśli chodzi o Afganistan. Dogłebnie poznał tajemnice tego kraju. Umiał godzinami (i fachowo) opowiadać nie tylko o jego geologii czy hydrografii, ale i kulturze czy historii. Podczas wojny, w rzadkich wolnych chwilach, napisał słownik polsko-afgański. Konkretniej – „afgański” w sensie język farsi (perski) w wariancie afgańskim. To jeden z dwóch najpowszechniej używanych tam języków. Słownika tego używano powszechnie podczas podróży w tamte strony, aż do 1989 r.
Inżynier był też żołnierzem. Mając lat 11, podczas decydujacej bitwy wojny polsko-bolszewickiej służył jako goniec i pomocnik w jednym z warszawskich szpitali polowych. Przed wojną odbył zasadniczą słuzbę wojskową, którą zakończył w stopniu podporucznika- pilota rezerwy. W czasie wojny dowodził załogą bombowca wchodzącego w skład polskiego 301 dywizjonu. 30 razy brał udział w misjach bojowych. Za co otrzymał Virtuti Militarii i trzy Krzyże Walecznych. Od jesieni 1942 r. przeniesiono go do RAF-u. Do końca wojny zajmuje się budową lotnisk. Wojnę kończy w stopniu kapitana Wojska Polskiego i porucznika-pilota Armii Brytyjskiej. W Polsce Ludowej spotkają go za to szykany. Wszak były oficer brytyjski to prawie szpieg! Choć faktycznie coś było na rzeczy. W 1940 r. Brytole proponowlai mu stosunkowo bezpieczną służbę analityka wywiadu zajmujacego się Afganistanem. Wybrał jednak bardzo niebezpieczną służbę w lotnictwie.
Nade wszystko nasz Entuzjasta kochał jednak wspinanie. Wspinał się w swoim życiu m.in. Tatrach, Alpach, Atlasie, Kaukazie, górach Wysp Brytyjskich i Bliskiego Wschodu. Co więcej swoje przygody umiał opisać w cieszących się powodzeniem książkach. Chwaściński był „ojcem chrzestnym” sukcesów polskiego wspinania w najwyższych górach w latach 1960-1989. Kierował bowiem pierwszą, powojenną polską wyprawą w najwyższe góry. Celem był najwyższy szczyt afgańskiego Hindukszu – Noszak. O tym jednak w oddzielnym wpisie. Już w czerwcu 😉
Na fotce – sławna przełęcz Salang w Hindukuszu.
P.S.
Jutro rocznica. O rocznicy dziejszej więcej możecie przeczytać tutaj:
https://chutornik.pl/2016/05/czerwone-maki-12-18-v-1944/
Znalazłem także ciekawego jutubera opowiadającego o początku Wielkiej Wojny. Polecam:
https://www.youtube.com/watch?v=w7efWEsBp2s&list=PLT1U4Cg0RQHXxRWe8AUP9PEZsXfc0HTos
Parę małych uwag. Podczas Wielkiej Wojny zmobilizowano ok. 3 a nie 2 miliony Polaków. Lemberg to oczywiście niemiecka nazwa Lwowa. Mówiąc „wojska indyjskie”, „rząd indyjski” autor ma na myśli oczywiście Indie Brytyjskie czyli dziejsze Indie, Pakistan, Balgadesz i część Birmy. Demonizuje też Austro-Węgry. Serbowie wcale tacy niewinni nie byli o czym można przeczytać tutaj:
http://foxmulder2.blogspot.com/2014/06/najwieksze-sekrety-kryptonim.html
Po wybuchu wojny bronili się jednak heroicznie:
https://chutornik.pl/2017/07/putnik-vojevoda-serbow/

Swoją drogą Sarajewo ciekawe miasto. Tu zaczął się dla Europy wiek XX i tu też skończył. Na fotce obok – podpalenie wieżowca w Sarajewie przez serbską artylerię. Epizod z oblężenia Sarajewa, które to już zarejestrowałem swoją pamięcią.