Wersja skondensowana cz.4
Archiwizowania ciąg dalszy. Za to w styczniu sporo nowości na „Chutornik.pl”. Z Nowym Rokiem.
11 XII
O książkach nt. wojen czeczeńskich
Jutro mija 25 lat od (formalnego) wybuchu I czeczeńskiej. Wpis o dwóch uzupełniających się spojrzeniach literackich na to straszliwe widowisko – https://chutornik.pl/2019/12/dwie-perspektywy-jedna-wojna/
O terroryście Maksymie – Muhamacie
Medialną Kobietą Tygodnia w naszym kraju jest bez wątpienia Olga Tokarczuk. Jej męski odpowiednik to Maksym S. Niektóre media z lubością podkreślają, że był Ukraińcem i „być może ukraińskim nacjonalistą”. Być może… w jakiś sposób, w swojej głowie fanatyka, łączył jedno z drugim. b=Być może wcześniej był np. bojówkarzem Prawego Sektora. Wiadomo na pewno, że przyjął imię Muhamat. Czasami islamski radykalizm łączy się z lokalnymi nacjonalizmami, ale przeważnie jest jeszcze bardziej internacjonalistyczny niż komunizm. Jako aresztowany jest Maksymem S., ale jako terrorysta to Muhamat. Druga sprawa ważna – wydali go współlokatorzy. Jak sądzę również emigranci z Ukrainy. Widocznie chcieli spokojnie żyć i pracować, zamiast „rżnąć Lachów”.
O widoku na Tatry
I jeszcze widoczek na dobranoc. Tym razem Tatry z okolic Czudca. Przedwiośnie, za chwilę buki na Górze Grochowicznej się zazielenią, już trawa lada dzień, pierwsze kwiaty, pszczoły bzyczą wesoło. A Tatry śnieżnonobiałe, lodowate, wyniosłe i niedostępne niczym Szklana Góra z baśni. Może to taki widok był inspiracją do jej powstania? Może nasi praprapraprzodkowie umieszczali tam tron Swaroga?
12 XII
O Ziemiach Odzyskanych
„Straciliśmy Kresy, ale za to Ziemie Odzyskane… o wiele lepiej rozwinięte były”. Słyszałem wiele razy to stwierdzenie. Teraz akurat oglądam sobie zdjęcia Ziem Odzyskanych z 1945 roku. Wrocław wiadomo poddaje się ostatni. Została po bitwie wypalona ruina. Szczecin też był „festungiem” bronionym zaciekle. Przed tym jednak ten ważny bałtycki port przeżył ciężkie naloty RAF-u i US Air Force. Rumowisko. Gdańsk to z kolei „Festung Danzing”. Co nie uległo radzieckim rakietom, pociskom i bombom było przez czerwonoarmistów palone. Zostały zwały gruzu i zgliszcza. Za to wschodniopruski Olsztyn został zdobyty szybko. Sowiecka jazda (tak, tak Armia Czerwona używała w tej wojnie kawalerii i to na wielka skalę) wypadła z mazurskich lasów, ze śnieżycy i wyparła z miasta zaskoczonych Niemców. To łatwe zwycięstwo uczczono „pochodniami wolności” tzn. podpaleniem 40% zabudowy. Podobnie było w Gorzowie Wielkopolskim. Tu również zapłonęły owe „radosne iluminacje”.
Z miast wojewódzkich tylko Zielona Góra- druga stolica województwa lubuskiego przetrwała. Nie była „festungiem”, ani nie została spalona po zdobyciu przez Armię Czerwoną. Co nie znaczy, że nie została ograbiona. I nie mówię o zwykłym żołnierskim rabunku. Zanim Stalin oddał Polakom, choćby i komunistom, te ziemie to je wprzódy systematycznie ogołocił. Specjalne brygady rabunkowo-inżnynieryjne wywoziły ocalałe poniemieckie maszyny fabryczne itp. przydatne do odbudowy ZSRR „trofea”.
I myśmy to wszystko odbudowali. Dlatego bądźmy dumni z tego dzieła odbudowy i lubmy nasze Kresy Zachodnie. To w końcu ziemie piastowskie i duża część naszego PKB i wielu fajnych ludzi 🙂
Na zdjęciu – Gdańsk wiosną 1945
Przez góry Walii
Na dobranoc fotka z gór. Tym razem nie Karpaty, a Góry Czarne w Walii. Jak to brytyjskie góry – w dużej mierze bezleśne, mgliste, szarpane sztormami. Niezbyt wysokie, ale, że wychodzą z nadmorskich nizin to i wydają się dwa razy wyższe niż wynika to z suchej geodezji. Fotka z 4 rejsu na tynty – lipiec 2017 roku. Za kierownicą mr. CJ 😉
13 XII
Dunaj Myśli i Spawacz
My się cieszmy, że w latach 80-tych rządził nami duet cyników, judaszy, pachołków Moskwy zamiast żarliwego patrioty i szczerego ideowca, który w tym samym czasie hospodarował w Rumunii. To taka refleksja z okazji dzisiejszej rocznicy i zbliżającej się, okrągłej, rocznicy krwawych wydarzeń w Bukareszcie i innych rumuńskich miastach.
O dyplomacji wschodnioeuropejskiej
Jeśli już przy rocznicach jesteśmy. 15 lat temu polscy politycy (m.in Olek Kwaśniewski, Bronek Komorowski i Lech Kaczyński) byli mediatorami podczas kryzysu politycznego na Ukrainie. Wtedy kryzysy polegał na gorących sporach politycznych, masowych demonstracjach i groźbie rozlewu krwi.
Dzisiejszy kryzys na Ukrainie trwa już 7 rok. Tylko między 1 stycznia, a 11 grudnia tego roku przyniósł rozlew krwi w „kwocie” 248 zabitych żołnierzy i funkcjonariuszy ukraińskich struktur siłowych. To niby nie dużo jak na wojnę, ale to i tak czterokrotnie więcej niż łączne straty polskich sił w Iraku i Afganistanie. Zresztą we wcześniejszych latach były i takie bitwy kiedy na pobojowisku zostawały setki trupów, a całe miasta ukraińskie zamieniały się w gruzy.
Żywotny interes Ukrainy polega dziś na wygaszeniu „strzelaniny na Dzikich Polach” w jak największym stopniu. Nowy prezydent jest pragmatykiem. Polska przydała by się w tych mediacjach. Największy „eurosąsiad” Ukrainy. Największe NATO-wskie państwo w okolicy (nie licząc Turcji mające „specyficzne” stosunki z Moskwą). Polskich dyplomatów nie zaprasza się jednak do stołu rokowań w Paryżu. Jakie więc należy wysnuć wnioski? Ukraina jest słaba to wiadomo, ale nasza Rzeczpospolita też jest słaba skoro nie wchodzi w skład „formatu normandzkiego”. Nie chce Polski w tym gronie Berlin, Paryż i Moskwa. My nie mamy siły się tam wprosić.
Na północ od Kijowa, w Mińsku coraz bardziej zaciska się na szyi „kniazia” moskiewska pętla. Co robimy by pomóc Łukaszence nie dać się pożreć? Ok to dyktator. Lepszy jednak w Mińsku dyktator niż rosyjski generał-gubernator. Pełna integracja Białorusi z Rosją to pełnie otwarcie autostrady wojennej dla 1 Armii Pancernej Gwardii. Autostrady na Warszawę. Warszawa zdobyta – wojna z Polską skończona. Nie będzie instalowania jakichś marionetkowych rządów, z jakimś nowym Jaruzelskim czy Bierutem na czele. Będzie dyktowanie takiego pokoju po, którym będziemy się zbierać sto lat.
Powiecie – jesteśmy w NATO! To pomyślcie – jaki przeciwnik jest dla USA ważniejszy Pekin czy Moskwa? I czy kiedyś (teoretycznie) nie może dojść do sytuacji kiedy to nasza Rzeczpospolita będzie zapłatą dla Moskwy za wejście do antychińskiej koalicji? Może być i tak.
Na fotce – spacer po Kijowie. II 2017 r.
Pirrpauke – muzyka na pierwszy śnieg
Na dobranoc – trochę muzyki z ośnieżonych lasów Skandynawii https://www.youtube.com/watch?v=aUPxkKzJJSk
14 XII
O walecznych Tybetańczykach i zielonych ludzikach
Historia o 20 letniej wojnie o niepodległość Tybetu, a zarazem tajnej wojnie chińsko-amerykańskiej. Ciekawa i nieznana, polecam – https://chutornik.pl/2019/12/tybet-walczacy/ .
Swoją drogą strasznie zabawni byli różni „eksperci” którzy w publicystycznych programach w 2014 roku mówili, że rosyjska taktyka stosowana na Krymie i Donbasie to coś zupełnie nowego w dziejach wojen. Jakby wcześniej Rosjanie nie robili tego samego w Gruzji w latach 90-tych XX wieku. Wcześniej w Polsce w latach 20-tych czy Korei w latach 50-tych. Amerykanów z kolei „nie było” w Laosie i Kambodży w czasie wojny wietnamskiej. „Nie było tam” też wojsk Wietnamu Północnego. I tacy to „eksperci” dostawali niezłe pieniądze za te występy i opowiadanie bzdur. Trochę to śmieszne, a trochę smutne.
Widok z Korbanii
Na dobry wieczór – widoki z Korbanii. Muszę się tam kiedyś wybrać. Podobno jedne z najlepszych widoków w polskich Bieszczadach. I blisko Bieszczadzkiego Morza. https://bieszczader.pl/korbania-894m-widoki-na-zalew-solinski-i-poloniny/
O przemycaniu egzotycznych zwierzaków
Najlepiej to w ogóle nie przywozić takich „pamiątek z tropików”. Gekon czy inna Izaura znaczy Iguana to też nie jest najlepszy prezent dla 8-latka na urodziny czy Gwiazdkę. A takich co „nie wiedzieli, że nie można” wsadzić do aresztu z tym kierowcą od biednych tygrysów. A potem do zamiatania i odśnieżania ulic 😉 https://www.ratujemyzwierzaki.pl/gadziazyl…
O sensacyjnych aresztowaniach na Ukrainie
I ciekawostka wieczoru. Schwytano podejrzanych o zabójstwo znanego białoruskiego dziennikarza Pawła Szeremta. W 2016 roku zabiła go bomba ukryta w jego samochodzie. Szeremet był białoruskim opozycjonistą, kręcił filmy dokumentalne o wojnie w Czeczenii. Nasuwały się wnioski jasne – zabili go ludzie z Mińska, albo Moskwy. Śledztwo, jak to na Ukrainie często bywa, wlekło się i wlekło. Potem przyszły tegoroczne wybory i po kilku miesiącach złapano podejrzanych. Otóż… sami bohaterowie i bohaterki wojny w Donbasie. Jeden z nich jest nawet twórcą nieformalnego hymnu ukraińskiego specnazu (fajny kawałek swoją drogą – https://www.youtube.com/watch?v=IpVTAJ-kfd4 ). Być może zostali zmanipulowani przez służby rosyjskie, ale trop bardziej prawdopodobny jest zupełnie inny. Żona Szermeta jest właścicielką (albo naczredaktorką naczelną – riserdżu szczegółowego nie robiłem bom leniwy dziś ) mocno krytycznego wobec byłego ukraińskiego prezydenta portalu „Ukraińska Prawda”. I zapewne dlatego zginął ów dziennikarz. A Putina się obwiniło, bo wiadomo – wszystkiemu złemu na Ukrainie winny Putin 😉
15 XII
Przedmieścia Warszawy w grudniu
Między Piasecznem, a Służewcem. Obrzeża Wielkiego Miasta. Zakamarki, mikrokrainy, opowieści osobne. Delikatne muśnięcia zimy, skrobanie szyb, późnojesienne słoty. Parę fotek z ostatnich dni. Mój talent fotograficzny jest podobny do plastycznego – nie umiem, ale lubię 😉 – https://www.facebook.com/pg/Chutornik-z-dorzecza-Wis%C5%82oka-733039423393752/photos/?tab=album&album_id=2865117000185973
Dawne śniegi na Podkarpaciu
Parę fotografii z Podkarpacia. Fotki minionych śniegów. Góry Dzika, Kraina Kotlin, Beskid Niski, Bieszczady. Lubię biel, jakoś mnie stabilizuje i orzeźwia. Szczególnie ta zdobiąca pofalowany krajobraz. Tutaj link – https://www.facebook.com/pg/Chutornik-z-dorzecza-Wis%C5%82oka-733039423393752/photos/?tab=album&album_id=2865123033518703
O Puszczy Białowieskiej, ekologach z PO i ekologach z PiS
Chodzę sobie po rezerwacie Chojnów koło Piaseczna i myślę o znacznie większym lesie. Puszczy Białowieskiej. Wielka awantura nt. wycinki świerka jeszcze się tli. Każdy „wie swoje”. A jaka jest prawda? Ta ani moja, ani twoja, ani wasza tylko ta czysta. Te świerki zasadzono w XIX i XX wieku na miejscu wyrąbanych połaci puszczy. Wtedy rozumowano tak – „las trzeba chronić, ale i z niego korzystać, to zasadźmy świerki bo one szybko rosną”.
Fakt nr. 2 takie sztuczne, jednolite nasadzenia są podatne na choroby i ataki szkodników.
Fakt 3 na miejsce wyciętych świerków będzie sadzony wielogatunkowy las o składzie podobnym do tego pierwotnego.
Fakt 4 Można też postąpić z zaatakowanymi przez kornika świerczynami metodą „na Las Bawarski”. To jest pozwolić kornikom wyżereć te świerki do końca i pozwolić by las sam się odrodził.
Fakt 5 – nie mam wiedzy na tyle dużej żeby oceniać, która metoda jest lepsza. Wiem, że finalnie powstanie tam wielogatunkowy las o składzie podobnym do naturalnego.
Fakt 6 – 80% polskiej części Puszczy Białowieskiej „nie jest puszczą”. To lasy gospodarcze tylko przeważnie zdrowsze, często starsze i z bogatszą florą i fauną niż większość lasów w Polsce.
Fakt 7 – tylko 20% lasów w polskiej części puszczy to lasy naturalne i pierwotne. Chroni je park narodowy i rezerwaty. Lasy Państwowe nie prowadzą tam sanitarne wycinki świerczyn bo owych nasadzonych świerczyn tam nie ma. Las rośnie w tym samym miejscu i w podobnym składzie jak w czasach, gdy polowali tam królowie.
Teraz pora na wnioski. Lasy Państwowe nie stosowały by metod „na Las Bawarski” nawet, gdyby była (a może jest?) lepsza. Nie zrobi tego ze względu na podlaski elektorat partii rządzącej. PiSowskie media nakręcają w głowach swoich czytelników/widzów wizję „złych ekologów” którzy „hamują walkę dzielnych leśników z kornikiem” i przez nich pewnie „niedługo puszcza zginie„. Bzdura to, bo kornik nie zaatakuje (po pożarciu świerczyn) dębów czy brzóz, ale czy to ważne dla propagandzistów? Natomiast „Gazeta Wyborcza”, TVN itp. media proplatformerskie nakręciły w głowach wielu ludzi nie mających pojęcia o lasach wizję „rabunkowej wycinki pierwotnej puszczy”. Nijak nie ma się do rzeczywistości. Chodzi tylko o dowalenie PiS-owi. A może by tak zacząć rozmawiać, naradzać się, dyskutować i tworzyć najbardziej racjonalne rozwiązania?











