Czarnobylski syndrom
Mnich z brzytwą
W średniowieczu żył niejaki Ockham. Ockham William, z zawodu franciszkanin i filozof. Ockham wymyślił brzytwę. Oczywiście ta do golenia była już znana. On wymyślił brzytwę do podcinania zbyt wybujałych pędów rozumu. Jak wygląda takie podcinanie? Mniej więcej tak, że najprostszy pęd się zostawia a inne obcina. To jest najprostsza hipotezy dotyczące rozwiązania większości zagadek są najbardziej prawdopodobne. Tak więc, stosując metodę angielskiego mnicha, należy zakładać, że najprawdopodobniej:
-11.09.2001 USA zaatakowali terroryści Al-Kaidy zaskakując amerykańskie służby.
-10.04.2010 r. w Smoleńsku doszło do lotniczego wypadku.
-W listopadzie 2019 roku na bazarze w chińskim mieście Wuhan doszło do przeskoku międzygatunkowego – wirus zwierzęcy stał się wirusem ludzkim.
Są wypadki i inne wypadki
Trzeba jednak pamiętać, że „najbardziej prawdopodobne” nie oznacza „prawdziwe”. Wyobraźmy sobie taką sytuację. Po ognisku połączonego z radosnym konsumowaniem wódki i konopi indyjskich jeden z uczestników utopi się w rzece. Najbardziej prawdopodobną przyczyną śmierci był nieszczęśliwy wypadek. Jednak nie można przecież wykluczyć samobójstwa czy „udziału osób trzecich”.
Tak samo „kompletne zaskoczenie” Amerykanów uderzeniem dżyhad-kamikadze w Pentagon i WTC być może jest prawdą, a być może to mit sprokurowany przez amerykańskie elity władzy. Wszak przed wrześniem 2001 roku Al-Kaida uderzała i wcześniej. W widowiskowy sposób. Zniszczyła dwie ambasady amerykańskie w Afryce, niemal zatopiła niszczyciel US NAVY w adeńskim porcie. Dziwne, że CIA i DIA przeoczyły przygotowania do zbombardowania Nowego Jorku i Waszyngtonu. Dziwne, że zlekceważyły tak groźną organizację terrorystyczną. 10.04.2010 w Smoleńskim lesie rozbił się polski samolot rządowy. Owszem najprostsza hipoteza brzmi „wypadek”. Trzeba jednak pamiętać, że zginął polski prezydent, do tego znany z wrogiego stosunku do Rosji. Zginął w Rosji. Wraz z generałami i ministrami. Założyć, że „nie mogło być zamachu” w tym przypadku to jak założyć, że chłopak, który utonął w rzece po alkowieczorku zginął „na pewno w wyniku wypadku” i z automatu wykluczyć inne możliwe przyczyny. Najprostsze rozwiązania bywają przeważnie najbardziej prawdopodobne, ale nie muszą być prawdziwe.
Zemsta łuskowca i bohaterski doktor
W przypadku epidemii SARS CoV2 wydaje się, że można użyć brzytwy. Teoretycznie wirus mógł uciec z wuhańskiego laboratorium. Nie zdziwił bym się, gdyby za ileś lat okazało się, że był to tragiczny wypadek z bronią biologiczną. Były już takie przypadki np. w 1979 w ZSRR. „Niemożliwe” wypadki się zdarzają vide awaria w Czarnobylu. Nie mniej wierzę raczej w to co mówią uczeni. „Korona” przelazła z nietoperza na łuskowca, a z łuskowca na człowieka. Bywa. Dżuma czy hiszpanka to też zoonozy – choroby odzwierzęce. Nawiasem mówiąc łuskowce, sympatyczne zwierzątka wyglądające jak hybryda warana i mrówkojada jest zaciekle wybijane ze względu na jego wykorzystywanie w chińskiem medycynie ludowej. No to się zemściły…
Nie mniej, nawet jeśli epidemia wybuchła w sposób zupełnie naturalny, to wiele jest podobieństw z katastrofą w Czarnobylu. Zamiatanie pod dywan, lekceważenie bezpieczeństwa. Uciszanie „pyskatych” takich jak doktor Li Wenliang (nawiasem mówiąc wyznawca katolicyzmu), którego teraz władze oficjalnie, acz pośmiertnie przepraszają. A później ogromna akcja ratunkowa. Z tą różnicą, że problemu nie dało się zamknąć na określonym obszarze. Ten „Czarnobyl” to już problem całego świata.
Co się zmieni ?
Chińczyki teraz uprawiają „dyplomację maseczkową”, ale po wygąsnięciu pandemii zacznie się czas rozliczeń. Będzie to wielki cios w „chińską twarz”, a w konfucjańskiej cywilizacji „utrata twarzy”, zhańbienie się to najgorsze co może być. Może więc dojść do wielkich przetasowań w chińskim KC. Być może największych od czasów tuż po śmierci Mao Zedonga.
Tragiczna sytuacja panuje w Iranie. To państwo otrzymało w 2020 dwa wielkie ciosy pod rząd. Śmierć generała Solejmaniego i epidemię z którą ewidentnie władza w Teheranie sobie nie radzi. Jaki będzie Iran po coronie? Nie sądzę, że za parę lat nastąpi koronacja nowego szacha. Na pewno jednak reżim wyjdzie z tej sytuacji mocno osłabiony. Nie wiadomo co będzie się działo w przestrzeni postsowieckiej. Pandemia jest dla Rosji wielką szansą. Zamęt w Europie, kryzys na Ukrainie (https://chutornik.pl/2020/03/gdy-opadnie-kurz/ ) , osłabienie Iranu który może stać się dla Moskwy „młodszym bratem„. Z drugiej corona jest też dla reżimu Putina wielkim zagrożeniem. Tym bardziej, że Rosja przegrywa naftową wojnę którą toczy z Saudami. A w samej Europie? Nie zdziwię się jeśli Hiszpanie zatęsknią za frankizmem, a Włosi podpalą niemiecką ambasadę. Jeśli postcornowy kryzys będzie głęboki mogą też zapłonąć emigranckie dzielnice europejskich miast. Urosną wszelkie radykalizmy. Islamsko – sunnickie, islamsko-szyickie, lewicowe, prawicowe i hybrydowe. Obawiam się też, że politycy będą chcieli cześć systemów masowej kontroli społeczeństwa zachować. Możliwość wybuchu kolejnej pandemii to lepszy straszak niż Al-Kaida, Państwo Islamskie i kosmici razem wzięci. Dziś trzeba twardej władzy, ale jak się unormuje wolność musi wrócić. Nie można dać się zastraszyć.
Będzie ciekawie i można się tym pocieszać. Choć wolał bym żeby było raczej nudno, stabilnie i dostatnio. Cóż – nie może być zawsze dobrze. Takie jest życie i taka jest historia.
P.S.
Dumnie wrzucam ten link – https://krosno112.pl/aktualnosci/inne/item/7981-respirator-z-drukarki-3d-niezwykly-projekt-krosnianina-pracujacego-w-krakowie