Sny
To było jakoś około Matki Boskiej Gromnicznej. Zapadła zimowa noc. Za oknem szkocka zima. Śnieżyca, ulewa, znów śnieżyca. Wicher targał koronami drzew, kołysał czubkami choinek. Sama przyroda stworzyła scenografię do Makbeta czy innego Snu Srebrnego. Dopiłem herbatę, zakryłem głowę czerwonym kocem i pogrążyłem się w bardzo głębokim śnie. Szybko przyszły ku mnie wizje. Pierwsze były…
Read More about Sny