A cokolwiek się wydarzy….
To Bóg i tak tą cała historią kieruje, więc nie ma się czym przejmować 😉 Na fotce „Anioł zwijający niebo” po Sądzie Ostatecznym – Monaster Cyrylewski w Kijowie, fresk z XII wieku.
Read More about A cokolwiek się wydarzy….… z dorzecza Wisłoka
To Bóg i tak tą cała historią kieruje, więc nie ma się czym przejmować 😉 Na fotce „Anioł zwijający niebo” po Sądzie Ostatecznym – Monaster Cyrylewski w Kijowie, fresk z XII wieku.
Read More about A cokolwiek się wydarzy….
Mały, ale zgrabny – stylizowany na św Jerzego kozak zabija poczwarę bedąca skrzyżowaniem smoka i moskiewskiego orła. Pomniczek upamiętnia bohaterów wojny w Donbasie. Ochotnikow, poborowych, żołnierzy zawodowych, gwardzistow i funkcjonariuszy MSW, partyzantów, konspiratorow i wolontariuszy wspierających front.
Read More about Nowy pomnik
Długo kazałem na siebie czekać z tym tekstem. Wybaczcie przyczyny niezależne w dużej mierze. Dziś więc ostatnia, trzecia część opowieści o mongolskiej sztuce wojny. Tatarski konny łucznik. Źródlisko – wiki. Step w okolicach Wołgogradu (dawniej Carycyn i Stalingrad). Mniej więcej tutaj mieściła się stolica Złotej Ordy. Złota Orda wyłoniła się z…
Read More about Tatarsko – mongolska sztuka wojny cześć 3
Dziś ciąg dalszy opowieści o sztuce wojny wg Czyngiza i jego następców. Kroci mnie by skomentować sprawy bieżące w Polsce, Europie Wschodniej czy sprawy dżyhadowe. Jednak za dużo ostatnio tych spraw bieżących, a więc będzie o dawnych dziejach. Wilki nauczycielami – taktyka walki w polu Jak już wiecie armia…
Read More about Tatarsko – mongolska sztuka wojny 2
Szybcy jak wiatr, dzicy jak wilki Z Tatarami pierwszy raz zetknąłem się , gdy babcia nam czytała legendę o krakowskim hejnaliście. Ach jaka grozaaa !!!! Świstają cięciwy łuków, błyskają szable i groty dzid. Później Tatko opowiadał, że doły żwirowni chłopskich, nad Wisłokiem to dawne wilcze doły na Tatarów. W tej „legendzie” było ziarno prawdy…
Read More about Tatarsko – mongolska sztuka wojny cześć 1
Niezły mrozik dziś chwycił z rana. Listopad już w weekend, zima idzie. Na zimę dobre są „zimne lektury”. Na przykład pamiętniki hrabiego de Segura z wyprawy do Moskwy i z powrotem, która odbyła się w roku 1812.Hrabia w życiu zawodowym był generałem i adiutantem Napoleona. Mamy więc w…
Read More about Spowiedź napoleońskiego generała
Człowiek z wielkie miasto ganiaj, ganiaj w tajga 😉 Moja dobra przyjaciółka potrzebowała podwózki do Cisnej, gdzie startowała w górskim ultramaratonie. O tam gania – Jasło, Okrąglik te okolice…Ja żeby się nie nudzić wyruszyłem spokojnym krokiem w drugą stronę. Z większych zwierzów po drodze spotkałem dwie łanie, jelenia karpackiego oraz stado ucztujących kruków. Pewnie na…
Read More about W bieszczadzkim lesie
Estonia – tak daleko, tak blisko Przyznam, że mimo poparcia pełnego w wyborach, z pewną rezerwą podchodziłem do Andrzeja Dudy. Nie należy mieć złudzeń , że szybko będzie lepiej. Nie należy mieć też złudzeń, że status przedmiotu polityki międzynarodowej utracimy bez pewnej dozy śmiałości i furii. Dlatego bardzo spodobał mi się cel pierwszej wizyty –…
Read More about Pierwsza wizyta Dudy
Polecam Wam dobrą lekturę. Jednocześnie lekka i emocjonująca. W sam raz na urlop, albo wylegiwanie się po pracy. Są to „Listy z podróży do Ameryki”. Najlepsza chyba książka Sienkiewicza jaką czytałem. Na dodatek chyba najlepsza polska książka reporterska jaką miałem w rekach. Sienkiewicz jakiego nie znałem –autoironiczny , filozofujący , z „hipisowskimi ciągotami” (nie dziwota w końcu hipisizm powstał…
Read More about Sienkiewicz na prerii
Trochę rytm sie mi chwilami gubił, ale i tak mi się podoba 😉 kolegom – towarzyszom trudu Siadł gawron na orzechu Rozgląda się wokół Czy już wracasz człowiecze ? Zapytać mnie raczył Nie wracam Gawronie Mój ty miły panie Sezon tylko w połowie ** Czy słychać twe kroki…
Read More about Piosenka tenterska