Wieczór inny niż wszystkie
Z początku czułęm się jak don Fabrizio Corbera książe Salina podczas finałowego balu w filmie Lampart. Lecz później popłynąłem w bezczasie. Bezczas! Cóż to za cudowna sprawa być choć przez chwilę w bezczasie. Nie myśleć o POWINNOŚCIACH, dronach, interpelacjach, reaktorach, wieszalnicach, i ogólnej martyrologii. Po prostu żyć, żyć i robić to w dodatku na parkiecie tanecznym….
Read More about Wieczór inny niż wszystkie