Chutornik W.
Improwizacja ;)
Biały kotek z rudą łatką na głowie przebiegł po świata krawędzi sady wiosną kwitnące ośnieżone granie gór brzegi oceanu szumiące i białe przestrzenie chmur. I nadal kotek biały pędzi lecz kiedyś „stop” wypowie Zasiądzie na łące kwietnej Na srebrny księżyc popatrzy Będzie kotkiem szczęśliwym
Read More about Improwizacja ;)
Pub jako instytucja pożytku publicznego
Wielka (poniekąd nadal) Brytania jest krajem- nie rajem. Jest tam wiele patologii wszelakich. Zarówno takich, które powszechnie wystepują u Nas jak i takich, które w Rzeczpospolitej są raczej rzadkie. Jednakowoż co nieco bym do Polski przeniósł z dalekiego Albionu. I nie chodzi mi o mennice drukujące funty czy londyńskie City. Przeniósł bym np. instytucje pubu….
Read More about Pub jako instytucja pożytku publicznego
I tyle
Jak płomień świecy przez wicher zdmuchnięty Kwiat kruchy jesiennym przymrozkiem złamany i tyle można powiedzieć i tyle można zrozumieć Nie mówić zbyt wiele Nie wiedzieć zanadto Niż to właśnie że jak świeca i jak kwiat
Read More about I tyle
Jeszcze o covidzie
Różnie to mówią ludzie o szczepionkach. Tych które mają (przynajmniej w teorii) uodparniać na wuhankę, lub też przynajmniej osłonić przed jej ciężkim przebiegiem. Wiele osób boi się zostania „królikami z laboratorium”. Nie ufa biotechnologom, a tym bardziej politykom. To zrozumiałe, ale przecież taki „Sputnik” czy dostępny w Polsce „Dżonson” to nie są „konstrukty mRNA”. To…
Read More about Jeszcze o covidzie
Imperia i ludzie – wyroki Losu
Latem na pastwiska wschodniej części Beskidu Niskiego wyjeźdżają kosiarze. Całymi dniami koszą trawy by bydło, konie i inne hodowane na górskich farmach zwierzeta miały zapas paszy na zimę. Niedawno podczas takiej kośby miał miejsce straszliwy wypadek. Jeden z kosiarzy przejechał machiną koszącą po swoim towarzyszu śpiącym w wysokich trawach. straszliwie go przy tym masakrując. Choć…
Read More about Imperia i ludzie – wyroki Losu
Przełamanie lata
Lubię ten moment w roku, gdy ciepły czas przełamuje się w późne lato. Świty stają się już (dla uważnego obserwatora) późniejsze. Noce mają już rys chłodu, choć dni są jeszcze często upalne. Przełamuje się lato jak wszystko w tym świecie. Za kilka tygodni zostanie powoli zdmuchnięte przez pierwsze podmuchy jesiennego wiatru. Ciepło zacznie być coraz…
Read More about Przełamanie lata
Gdzież jesteście rysie moje?
Gdzież jesteście rysie moje? Czy jesteście szczęsliwe i syte? Grzejecie się w słoneczku? Miaukacie do siebie radośnie? Jesteście, ja wiem Mruczycie sobie wesoło Tam na dnie serca Koty słoneczne w słonecznym lesie
Read More about Gdzież jesteście rysie moje?
Ku gorczańskim przełęczom
Read More about Ku gorczańskim przełęczom
Imperia i ludzie cz.1 – Słowiański wódz
Joseph Broz – Tito pojawił się na kartach historii jak diabeł z beczki. Sierżant C.K. Armii wygrał swoje wojny. Z Hitlerem, Mussolinim oraz z lokalnymi wodzami. Odstraszył także Stalina, który planował inwazję na „heretycką” Jugosławię. Śluzarz-mechanik brylował na światowych salonach. Z jego wolą i z jego państwem liczono się na świecie. Ogólnie mówiąc siódmy syn…
Read More about Imperia i ludzie cz.1 – Słowiański wódz