A cokolwiek się wydarzy….
To Bóg i tak tą cała historią kieruje, więc nie ma się czym przejmować 😉 Na fotce „Anioł zwijający niebo” po Sądzie Ostatecznym – Monaster Cyrylewski w Kijowie, fresk z XII wieku.
Read More about A cokolwiek się wydarzy….… z dorzecza Wisłoka
To Bóg i tak tą cała historią kieruje, więc nie ma się czym przejmować 😉 Na fotce „Anioł zwijający niebo” po Sądzie Ostatecznym – Monaster Cyrylewski w Kijowie, fresk z XII wieku.
Read More about A cokolwiek się wydarzy….
Rude winno być faliste, spiralne jak liści spadanie Lub też w dwa warkocze wiązane Blond to słońce i pszenicy łany Polecam długie Jak dzień sierpniowy Polecam rozpuszczone jak mgiełka poranna nad żniwnymi polami o świcie Do kruczych warkocz długi by spływał Czarnej lawy potokiem Szatnykom zaś skrępować falę…
Read More about Włosy
Spacer wigilijny nad Wisłok. Ciepło jak początkiem kwietnia. W Bajkowym Lesie. Podkarpacie 😉 W głębi Beskidu. Jasiołka w Posadzie Jaśliskiej. …
Read More about Święta ;)
Przed stu i jeden laty Zimą 1914/ 15 wojska Imperium Rosyjskiego usiłowały przerwać łuk Karpat by wedrzeć się na Wielką Nizinę Węgierską. Walki rozgorzały od Bukowiny po Beskid Wyspowy. Gdyby to się udało liczna…
Read More about Zima karpacka 1914/15
Długo kazałem na siebie czekać z tym tekstem. Wybaczcie przyczyny niezależne w dużej mierze. Dziś więc ostatnia, trzecia część opowieści o mongolskiej sztuce wojny. Tatarski konny łucznik. Źródlisko – wiki. Step w okolicach Wołgogradu (dawniej Carycyn i Stalingrad). Mniej więcej tutaj mieściła się stolica Złotej Ordy. Złota Orda wyłoniła się z…
Read More about Tatarsko – mongolska sztuka wojny cześć 3
Robi się coraz chłodniej… Bieszczadzkie połoniny już białe. Widać chyba też Beskid Skolski. Czyli północną cześć Wschodnich Bieszczadów. Jednak w niższych partiach jeszcze jesień. Widok na Góry Dzika z Podzamcza. Na horyzoncie Beskid Niski. A na Malinowej jeszcze przedzimie. …
Read More about Listopadowy Śnieg
Dziś ciąg dalszy opowieści o sztuce wojny wg Czyngiza i jego następców. Kroci mnie by skomentować sprawy bieżące w Polsce, Europie Wschodniej czy sprawy dżyhadowe. Jednak za dużo ostatnio tych spraw bieżących, a więc będzie o dawnych dziejach. Wilki nauczycielami – taktyka walki w polu Jak już wiecie armia…
Read More about Tatarsko – mongolska sztuka wojny 2
Szybcy jak wiatr, dzicy jak wilki Z Tatarami pierwszy raz zetknąłem się , gdy babcia nam czytała legendę o krakowskim hejnaliście. Ach jaka grozaaa !!!! Świstają cięciwy łuków, błyskają szable i groty dzid. Później Tatko opowiadał, że doły żwirowni chłopskich, nad Wisłokiem to dawne wilcze doły na Tatarów. W tej „legendzie” było ziarno prawdy…
Read More about Tatarsko – mongolska sztuka wojny cześć 1
Wojciech Jagielski to jeden z nielicznych rzetelnych dziennikarzy „GW”. Może dlatego, że właściwie bardziej jest pisarzem niż dziennikarzem. Chyba najlepszym współczesnym pisarzem z działu „literatura faktu” z jakim miałem okazję się „poznać”. Niegdyś przeczytałem kilka jego książek-reportaży. „Wieże z kamienia” o Czeczenii, „Modlitwę o deszcz” o Afganistanie lat 90-tych i „Dobre miejsce…
Read More about Smutne arcydzieło
29 lat temu urodziłem się w Ustrzykach Dolnych. 10 kilometrów od granicy ZSRR. Cóż się wtedy działo na świecie? We wrześniu 1986 pierwsze stingery dotarły do afgańskich mudżahedinów – sowiecka interwencja popadła w totalne moczary. W tym samym czasie wojska Chomeiniego, jeśli dobrze pamiętam, prowadziły jakąś większą (choć jak każdą tej wojnie beznadziejnie krwawą) ofensywę…
Read More about 29 lat …..