Chutornik W.
Wieczór inny niż wszystkie
Z początku czułęm się jak don Fabrizio Corbera książe Salina podczas finałowego balu w filmie Lampart. Lecz później popłynąłem w bezczasie. Bezczas! Cóż to za cudowna sprawa być choć przez chwilę w bezczasie. Nie myśleć o POWINNOŚCIACH, dronach, interpelacjach, reaktorach, wieszalnicach, i ogólnej martyrologii. Po prostu żyć, żyć i robić to w dodatku na parkiecie tanecznym….
Read More about Wieczór inny niż wszystkie
A może jednak rozejm?
Może i jednak ta wojna nie potrwa jeszcze lata jak ostatnio prorokowałem? Może i sami Rosjanie (i ci na dole i ci na górze) mają już dość? Może rozumieją, że nie będą mieli satelickiej Małorosji, ani Kijowa, ani Odessy, ani Charkowa, ani nawet raczej nie zdobędą nawet Kramatorska? Chyba rozumieją. Nawet Chomeini w końcu odpuścił…
Read More about A może jednak rozejm?
W nadbałtyckich puszczach – 1129 (koloryzowane)
Read More about W nadbałtyckich puszczach – 1129 (koloryzowane)
Ocalić od zapomnienia, gasnący blask pochodni
Jako, że zbliża się koniec 2025, a „Chutornika” zacząłęm prowadzić w 2015 jakoś w ostatnich miesiącach sporo wrzucam setymentalnych fotek. Tak na koniec dekady blogowania. Zrobi się kiedyś PDF , gdyby Internet szlag trafił. Właściwie czemu miałby nie trafić w takiej formie jaką znamy dziś? W tych dziwnych i ciekawych czasach wszystko jest możliwe. Absolutnie…
Read More about Ocalić od zapomnienia, gasnący blask pochodni
Jesienne konstelacje
Jesiennymi nocami na niebie Jesienne konstelacje W nich Los zapisany Październikowa pełnia jasna, cicha Umilkły jelenie i żurawie Czerwienią się już góry Żółkną łęgi w dolinach Jesiennymi nocami na niebie Jesienne konstelacje W nich Los zapisany Na krzaku róży dzikiej Ptaszek przysiadł Ryś cicho stąpa Po bukowych liściach Jesiennymi nocami na…
Read More about Jesienne konstelacje
Wojna ludzi nie rodzi
Poniższy tekst nie jest protokołowanym zeznaniem tylko czyś w rodzaju reportażu. Reportaż to literatura. Trzeba wziąć to pod uwagę podczas lektury. Miałem pewien opór czy go opublikować. To nie była rozmowa o pracę w fabryce motyk czy w firmie brukarskiej tylko w Wojsku Polskim. Stwierdziłem jednak, że skoro nie kazano mi podpisać żadnego papieru stanowiącego,…
Read More about Wojna ludzi nie rodzi
Patrząc na Ocean z mola w Faro
I człowiek się zastanawia – co tu dalej w życiu robić? Może zamustrować się na jakiś masowiec cz innego klipra? In plus primo – lubię morze, lubię ocean i mogę pływać nie tylko tam gdzie ciepłe kraje a na bananowcach siedzą paugaje, ale do Czerczila w Zatoce Hudsońskiej także In plus secundo – dobrze wspominam…
Read More about Patrząc na Ocean z mola w Faro
Pieśń Gruzińska
Sporo się dzieje, i jak to bywa z jesieniami w moi życiu – sporo zmian. Napiszę więcej jak już będzie nieco jaśniej i znajdę odpowiedni szlak. Czyli zapewne za dwa do trzech tygodni.
Read More about Pieśń Gruzińska
1307 Dzień
Jutro 1307 dzień wielkiej wojny ukraińskiej. 22 wrzesień to też dzień urodzin mojego krześniaka. Duży już chłopak, ponad 160 cm. Jak za trzy czy cztery lata zobaczę go w mundurze OSP czy Strzelca to się ucieszę. Oby jednak wojnę znał tylko z filmów, gier, manewrów, podcastów, książek i pieśni. Oby Nas ominęła burza. Jak już…
Read More about 1307 Dzień