Takiej zimy…
Takiej to zimy bym chciał jak dawniej bywało. Poczynanej listopadowym szronem i barbórkową szarugą. Zimy z masami anielskich piór spadających z grudniowego nieba, gdzieś w połowie Adwentu. Rozgwieżdżonego i roziskrzonego mrozem wieczoru wigilijnego. Takie zimy bym chciał by noworoczna mgła i mróz wyczarowały srebrny świat. Poprzetykany czerwienią wschodzącego i zachodzącego słońca. Zimy z gwałtowną wichurą…
Read More about Takiej zimy…